Rząd japoński zalecił władzom lokalnym monitorowanie poziomu radioaktywności krajowej żywności oraz wprowadził ograniczenia sprzedaży szpinaku z prefektur Fukushima, Tochigi, Ibaraki i Gumna. Premier Kan w liście do gubernatora prefektury Fukushima nakazał tymczasowe wstrzymanie dystrybucji i konsumpcji warzyw liściastych, kapustnych oraz brokuł kwiatowych z prefektury Fukushima, w której ograniczono także sprzedaż mleka. Prefektura Ibaraki zaspokajała dotychczas ok. 20 proc. zapotrzebowania tokijskiego rynku hurtowego na szpinak, w związku z czym supermarkety zaczynają już poszukiwać alternatywnych źródeł dostaw.

Szczegółowym monitoringiem zostały objęte także japońskie owoce morza. Dotychczasowy japoński roczny wywóz tego produktu stanowił ok. 0,3 proc. całkowitego eksportu. Prefektury sąsiadujące z elektrownią atomową w Fukushimie produkowały ok. 707.500 ton owoców morza rocznie, co stanowiło ok. 13 proc. krajowej produkcji.

Zniszczonych zostało również wiele zakładów produkujących paszę dla zwierząt. Japonia jest największym na świecie importerem kukurydzy i prawie połowa paszy produkowana była z tego surowca. Zapotrzebowanie Japonii na kukurydzę może spaść o ok. 2,4 mln ton z uwagi na fakt, że ok. 4,8 mln ton z 24 mln ton paszy produkowanej w Japonii pochodziło z regionów dotkniętych katastrofą.

Władze japońskie poinformowały, że podjęły już niezbędne środki w celu zabezpieczenia przed wprowadzeniem skażonej żywności do obrotu na rynku krajowym i rynkach zagranicznych. Dopuszczalne japońskim prawem poziomy zawartości pierwiastków radioaktywnych w artykułach spożywczych są bardziej restrykcyjne niż normy europejskie.

Do czynników minimalizujących ryzyko trafienia skażonej żywności z Japonii na rynek Unii Europejskiej należą również:
- Japonia może eksportować do krajów UE wyłącznie następujące produkty pochodzenia zwierzęcego: produkty rybne, skorupiaki, osłonki na wędliny oraz karmę dla zwierząt.
- Żaden z zakładów z prefektury Fukushima ani trawlerów z tej prefektury nie ma uprawnień do eksportu ww. produktów na terytorium UE.
- W prefekturze Miyagi sąsiadującej z Fukushima tylko 2 zakłady (przetwórstwo produktów rybnych oraz produkcja karmy dla zwierząt) oraz 27 trawlerów ma zgodę na eksport swoich produktów na teren UE.
- Wielkość eksportu warzyw i owoców z Japonii do UE jest niewielka i w 2010 r. wynosiła ok. 9.000 ton.
- W obecnej sytuacji wywóz żywności z prefektur dotkniętych trzęsieniem ziemi jest znacznie utrudniony ze względu na znaczne zniszczenia.
- Skala importu japońskich produktów rolno-spożywczych do krajów UE jest stosunkowo niewielka. Do największych unijnych importerów, zarówno produktów rolnych, jak i rybnych należą: Holandia, Francja, Wlk. Brytania, Niemcy i Włochy.

W chwili obecnej monitorowanie sytuacji w Fukushimie jest utrudnione ze względu na duże ograniczenia w funkcjonowaniu władz prefekturalnych po katastrofie. Może to oznaczać, że część żywności może być skażona, lecz nie została jeszcze objęta testami. Zgodnie z japońskim prawem wszelkie ograniczenia obrotu żywnością wprowadzane są zgodnie z podziałem administracyjnym, czyli na obszarach prefektur. Wyklucza to z restrykcji sąsiednie tereny, potencjalnie skażone, lecz należące do innych prefektur. Rząd japoński nie przewiduje na razie wprowadzenia innego podziału stref zagrożenia.
W związku ze skutkami trzęsienia ziemi i tsunami oraz podwyższonym poziomem radioaktywności w wyniku awarii elektrowni atomowej w Fukushimie należy się spodziewać w najbliższym czasie spadku podaży żywności w Japonii, w tym warzyw i owoców oraz mleka, szczególnie w regionach poszkodowanych. Produkcja rolna w regionach Iwate, Miyagi i Ibaraki stanowiła ok. 13 proc. produkcji krajowej. Zaistniała sytuacja może spowodować wzrost zapotrzebowania w Japonii na importowaną żywność.

Japońskie media donoszą, że miejscowy przemysł rolno-spożywczy nie nadąża z zaspokajaniem rosnącego popytu na produkty spożywcze, głównie z uwagi na zniszczenia w fabrykach spowodowane przez trzęsienie ziemi, tsunami, a także ograniczenie produkcji związane z przerwami w dostawach prądu oraz problemy logistyczne, co ogranicza produkcję.

Informacje podała Agencja Rynku Rolnego za Ambasada RP w Tokio.