Mówią o tym wyniki niedawnego badania opublikowanego w czasopiśmie "Environmental Health", w którym porównano status zatwierdzenia ponad 500 środków ochrony roślin w USA z sytuacją w Unii Europejskiej, Brazylii i Chinach.

Zgodnie z tym w rolnictwie amerykańskim stosuje się 85 substancji ochrony roślin, które są zakazane lub obecnie wycofywane w co najmniej jednym z trzech obszarów porównywanych.

Z 85 substancji zakazanych, w co najmniej jednym obszarze porównawczym, 58 proc. to herbicydy i 20 proc. insektycydy, zgodnie z badaniem. Kolejne 16 proc. stosuje się na grzyby, nicienie i bakterie, a 6 proc. ma działanie grzybobójcze i owadobójcze.

Zgodnie z badaniem w USA w 2016 r. zastosowano około 600 mln kg środków ochrony roślin. Spośród używanych produktów 72 nie ma przyszłości w UE. Ich udział w sumie wynosił około 161,3 mln kg lub 27 proc.

W Brazylii 17 z tych środków ochrony roślin jest zabronionych lub ich zatwierdzenie wygasa, w Chinach dotyczy to 11 środków ochrony roślin. Środki ochrony roślin zawierające substancje czynne: parakwat i forat są używane wyłącznie w USA. W regionach porównywanych obie substancje nie są zatwierdzone lub wygasają. Tylko w USA i UE są dopuszczone środki z substancją czynną 2,4-DB; Mogą być one stosowane między innymi w Belgii, Włoszech, Francji i Holandii, ale nie w Niemczech.

Według autora analizy przyczyna „zaległości” USA w regulacji stosowania pestycydów leży w nieodpowiednich ramach prawnych. Sprawiło to, że cofnięcie licencji stało się procesem „szczególnie uciążliwym i politycznym”. W rezultacie substancje czynne były głównie wycofywane z rynku dobrowolnie przez producentów.