Jak podał GUS we wstępnych danych Inflacja wyniosła 9,2% w styczniu br. w porównaniu z analogicznym miesiącem ub.r.

Mimo że jest to wysoki wskaźnik wzrostu cen, ale niższy od pesymistycznych założeń analityków, którzy prognozowali skok nawet  do 10% na początku 2022 r.

Z danych GUS wynika że mamy do czynienia ze skokiem cen żywności: o 9,4 proc. rok do roku i 2,6 proc. m/m, w porównaniu do 8,6 proc. i 2,1 proc. w grudniu 2021 r..

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych (zmiana w % do analogicznego okresu roku poprzedniego). Źródło: GUS
Ceny towarów i usług konsumpcyjnych (zmiana w % do analogicznego okresu roku poprzedniego). Źródło: GUS

Większe niż miesiąc wcześniej wzrosty cen notowano też w kategorii utrzymania mieszkania: 12 proc. r/r w porównaniu do 10 proc. w grudniu ub.r., gdzie szczególnie rosły ceny nośników energii: o 18,2 proc. w porównaniu do grudniowego 14,3 proc.

Co w praktyce oznacza wzrost inflacji o 9,2% w styczniu br.? 

Jeśli w styczniu rok temu zarabialiście 2 tys. zł i ta kwota wystarczała na pokrycie wszystkich wydatków, to w styczniu 2022 r. teraz musisz dopłacić dodatkowe 182 zł jeśli chcesz utrzymać taki sam poziom życia jak rok temu.

 Jeśli kupujesz tylko i wyłącznie rzeczy z tzw. koszyka inflacyjnego (to pewien zestaw towarów jakie GUS uwzględnia podczas liczenia wzrostu inflacji, nie zawsze pokrywający się z tym co faktycznie kupujemy) i w grudniu ub.r. wydałeś na nie 50 zł to w styczniu br. za ten sam koszyk produktów wydasz już o 1 zł więcej czyli 51 zł.