Osiem wozów gaśniczych i 55 strażaków walczyło z pożarem ciągnika, na pewnej niemieckiej farmie. Zdarzenie miało miejsce przed kilkoma dniami w Ried koło Neuravensburg w Badenii-Wirtembergii.

Jak donosi rolniczy portal agrarheute.de, w godzinach wieczornych w płomieniach stanął nagle ciągnik MB Trac 1100, który stał we wrotach stodoły. Na szczęście dym w porę dostrzegł sąsiad, który zaalarmował gospodarzy i straż pożarną.

Rolnicy razem ze strażakami przeciągnęli płonący pojazd na bezpieczną odległość, ale ogień zagrażał zarówno sianu i stodole, jak i sąsiednim zabudowaniom magazynowym i gospodarczym. Stąd tak duże siły i środki strażaków zadysponowane na miejsce.

Strażacy musieli się przede wszystkim skupić na obronie zabudowań. Ciągnik mimo ich wysiłków spłonął doszczętnie, ale budynki udało się uratować. Ogień zdążył dosięgnąć kilka bel siana w stodole, które trzeba było wywieźć i przelać wodą.

Strażacy sprawdzili budynek również za pomocą kamery termowizyjnej, a dla pewności zalecili rolnikowi czuwać do rana. W przeliczeniu na złotówki straty wyniosły ponad 200 tys. zł.