Jak wiadomo, w Anglii oraz Stanach Zjednoczonych tradycyjnym daniem świątecznym jest indyk. Bez niego Brytyjczycy nie wyobrażają sobie świąt. Wielu z nich przeżyło zawód, kiedy po rozpakowaniu mięsa zorientowali się, że pomimo terminu ważności świadczącego o świeżości, mięsa mają do czynienia z popsutym produktem. Niestety nie brakowało osób, które mięso spożyło, efekt był taki, że część z nich trafiła na pogotowie.

Nieświeży indyk, za którego średnio trzeba było zapłacić około 110 złotych sprzedawany był przez supermarket Tesco. Informacje o przypadkach nieświeżych produktów bardzo szybko obiegły internet. Za pośrednictwem Facebooka internauci wrzucali zdjęcia, dzieląc się swoją irytacją. Jedną z takich osób był Carl Barber z Essex, który napisał: "Kupiłem indyka zaledwie kilka dni temu i jest nieświeży. Kosztował mnie 23 funty, jak spędzić święta bez tradycyjnego indyka? Co ja mam zjeść?" Powodów do radości nie miała także Kirsten Shore ze Stafford, która napisała: "Byłam bardzo podekscytowana i bardzo starałam się, aby po raz pierwszy przygotować świąteczną kolację dla mojej rodziny! Ale dzięki Tesco podałam im zepsutego, zjełczałego indyka, który był niejadalny. Co więcej, na bazie tłuszczu z indyka przygotowałam sos, który popsuł resztę posiłków. Za wszystko bardzo dziękuję Tesco!"

Do sprawy odniósł się rzecznik, który przyznał, że w tej sprawie prowadzone jest już dochodzenie: - W te święta sprzedaliśmy setki tysięcy świetnych brytyjskich indyków. Mamy wyjątkowo wysokie standardy, więc postaramy się odpowiedzieć na niewielką liczbę skarg, które wpłynęły w ostatnich dniach. Skontaktujemy się z każdym klientem, abyśmy mogli zbadać, w jaki sposób mogło dojść do tych przypadków."

Ten incydent z pewnością nie ułatwi przyszłorocznej sprzedaży dużym sieciom handlowym. W okresie przedświątecznym rolnicy prowadzili szeroko zakrojoną kampanię reklamową zachęcającą do zakupu indyków bezpośrednio z gospodarstw. Powstał m.in. hashtag #Kupumnieindyka.

Rolnicy byli zachęcani do zamieszczania zdjęć swojej farmy i indyków, aby promować kupowanie lokalnych produktów w okresie świątecznym.