Straty na 750 tysięcy euro powstały w wyniku pożaru, który miał miejsce w pewnym gospodarstwie we Freystadt w Górnym Palatynacie w Bawarii. W pożodze doszczętnie spłonęła stodoła, maszyny rolnicze, 10 000 bel słomy i system fotowoltaiczny.

Gdy na wezwanie przybyli strażacy, stodoła cała ogarnięta już była ogniem. Znajdująca się na dachu instalacja fotowoltaiczna runęła do wnętrza budynku wraz ze spalonym dachem.

Strażacy przez kilka godzin walczyli z żywiołem i udało się im uchronić pozostałe zabudowania gospodarcze i dom. Dogaszanie pogorzeliska i słomy trwało kolejne kilka godzin.

Strażacy od razu podejrzewali, że pożar jest skutkiem podpalenia. Policjanci z Oberpfalz wszczęli śledztwo i ustalili, że to dzieci bawiły się otwartym ogniem w stodole. Gospodarze doznali szoku i policjanci musieli wzywać na pomoc ratowników medycznych i psychologów.