Według projektu Timmermansa do 2030 r. aż 25 proc. gruntów rolnych zostałoby przeznaczone pod rolnictwo ekologiczne. Zdecydowana większość w Parlamencie Europejskim stwierdziła, że europejskie kraje i regiony diametralnie różnią się od siebie i trudno jednoznacznie oraz odgórnie ustalić już teraz stopień niezbędnych zmian. Szczególnie w formie proponowanej przez wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej. Dlatego PE odrzucił plan Timmermansa.

PE jest za dalszym rozwojem rolnictwa ekologicznego

Niepowodzenie projektu Timmermansa nie oznacza, że PE jest przeciw polityce ekologicznej UE. Posłowie zatwierdzili dalszy rozwój rolnictwa ekologicznego 611 głosami za, przy 14 głosach przeciw i 5 wstrzymujących się.

W przegłosowanej rezolucji posłowie PE chcą rozwoju rolnictwa ekologicznego, ale napędzanego przez rynek oraz, co ważne, krajowe i regionalne plany. Ważne też będzie wsparcie finansowe badań w tym sektorze z budżetu rolnego UE. Według PE to rolnicy, a co za tym idzie także państwa członkowskie, musza być zachęcani do wyboru rolnictwa ekologicznego na części swojej ziemi, ale nie za pomocą nakazów i obowiązków nałożonych przez Brukselę.

Wszyscy musimy działać na rzecz ekologii

Posłowie PE przyznali, że korzyści płynące z rolnictwa ekologicznego są niebagatelne. Pomóc w tym mają nie tylko inwestycje ułatwiające rozwój krótkich łańcuchów żywnościowych, ale również sektor prywatny, który powinien stymulować popyt na produkty ekologiczne, np. poprzez sieci handlowe które można zachęcać do promowania spożycia odpowiednich produktów.

Odsetek ekologicznych gruntów rolnych w UE w tej chwili jest zróżnicowany. Np. na Malcie wynosi zaledwie 0,5 proc. powierzchni. W Belgii 6,8 proc. to grunty ekologiczne, ale wynik windują rolnicy z Walonii, gdzie 12 proc. ziemi jest przeznaczonych pod działalność eko, podczas gdy Flandria ma ich zaledwie 0,5 proc. W sąsiedniej Holandii jest odsetek wynosi 3,8 proc. Przykładem świecą: Austria (26,1 proc.), Estonia (22,3 proc.) i Szwecja (20,4 proc.).

Państwa członkowskie muszą teraz zdefiniować własne strategie, na podstawie których Komisja Europejska za dwa lata opublikuje kolejny plan działania.