Mafijny klan w Hiszpanii zaadaptował rozwiązanie już stosowane przez meksykańskich bossów narkobiznesu. Zyski z handlu kokainą przeznaczył na zakup farm, na których posadził awokado – donosi portal tvp.info. Uprawy miały posłużyć jako „pralnie brudnych pieniędzy”.

Nowo posadzone drzewka przez co najmniej kilka lat nie rodzą owoców, które nadają się do sprzedaży. Nie o to jednak w przedsięwzięciu chodziło. Hiszpański klan za brudną forsę skupował bowiem „po cichu” awokado od okolicznych plantatorów, a potem odsprzedawał je już oficjalnie jako własne plony do spółdzielni, które również założył ten sam klan. Zyski ze sprzedaży do spółdzielni oraz zyski samej spółdzielni stanowiły już legalne dochody.

Ta sama grupa, jak wykazało śledztwo, „prała” pieniądze z handlu kokainą przez sieć luksusowych sklepów, handel antykami oraz poprzez firmy skupujące nieruchomości.