Jako pierwsi niedoborami siły roboczej w rolnictwie dotknięci zostali właściciele plantacji truskawek w departamencie Dordogne w Nowej Akwitanii na południowym zachodzie kraju. Rolnicy z innych regionów Francji również obawiają się o swoje zbiory.

"Portugalscy lub polscy sezonowi pracownicy, którzy zwykle przyjeżdżają, utknęli w domu z powodu zamknięcia granic" - podkreśla radio Francebleu w reportażu z Dordogne.

Związek organizacji rolniczych FNSEA prosi rząd o wsparcie; chodzi o złagodzenie administracyjnego nakazu pozostawania w domu oraz o zawieszenie zakazu wydłużania czasu pracy ponad 48 godzin tygodniowo. FNSEA chce również zwolnienia z płacenia podatków i składek od pracy w godzinach nadliczbowych oraz zezwolenia uczniom i studentom szkół rolniczych na pracę przy zbiorach.

Zbiory truskawek i szparagów już się we Francji rozpoczęły, za miesiąc rozpoczną się zbiory pomidorów i wiśni.