4 stycznia kancelarie prawnicze z Tybingi (TILP Rechtsanwaltsgesellschaft i TILP Litigation Rechtsanwaltsgesellschaft) ogłosiły, że pod koniec ubiegłego roku w Sądzie Okręgowym w Kolonii złożyły pozwy w imieniu około 320 inwestorów firmy Bayer – donosi rolniczy portal niemiecki agrarheute.de.

Według przekazanych informacji, wśród pozywających jest 288 inwestorów instytucjonalnych tj. banki, fundusze inwestycyjne i emerytalne, zakłady ubezpieczeń i firmy zarządzające kapitałem z Unii Europejskiej, USA, Azji i Australii. Resztę pozwów złożyli inwestorzy prywatni.

Inwestorzy domagają się od Bayer AG odszkodowań na sumę 2,2 mld euro. Uważają, że Bayer nie informował właściwie o konsekwencjach, jakie wiązały się z przejęciem koncernu Monsanto – producenta glifosatu i znanego preparatu chwastobójczego Roundup. W USA toczyły się procesy, w których Roundup oskarżano o działanie rakotwórcze. Bayer po przejęciu Monsanto musiał zapłacić wysokie odszkodowania, a w rezultacie akcje Bayera w 2018 i 2019 roku spadły.

W opinii prawników reprezentujących inwestorów, Bayer nie od razu i nie w pełni poinformował o ryzyku, jakie towarzyszyło zakupowi Monsanto, wskutek czego inwestorzy ponieśli straty. Proces w tej sprawie ruszyć ma w tym roku.

Bayer zaprzeczył zarzutowi wadliwej komunikacji i uznaje zarzuty za bezpodstawne - donosi agrarheute.de. Firma podkreśla, że działała i działa zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa.