- Śledzimy uważnie doniesienia prasowe ze Słowacji i obserwujemy sytuację w tym kraju - powiedział Winterstein - Wysłaliśmy dziś list do odpowiednich władz słowackich, prosząc o informacje na temat ewentualnych nadużyć w związku z funduszami rolnymi".

Według doniesień słowackich mediów Kuciak, zastrzelony w weekend przez nieznanych sprawców dziennikarz śledczy, prowadził przed śmiercią dochodzenie w sprawie defraudacji unijnych funduszy na wschodzie Słowacji, z czego korzyści oprócz lokalnych przedsiębiorców miała czerpać włoska mafia 'ndrangheta.

Winterstein przypomniał, że reguły zarządzania unijnymi funduszami są "bardzo jasne". - Zgodnie z zasadą wspólnego zarządzania za prawne zarządzanie funduszami odpowiedzialne są kraje członkowskie, to jest przede wszystkim ich kompetencja - wyjaśniał.

Zaznaczył jednak, że KE, wyznając politykę zerowej tolerancji dla oszustw, oczekuje od krajów członkowskich pełnego zaangażowania w zapobieganie ewentualnym nadużyciom, dlatego też każdy sygnał o nich traktuje "bardzo poważnie".

Rzecznik KE poinformował również, że wszelkie przypadki ujawnionych nadużyć służą Komisji do zastanowienia się nad ulepszeniem i uszczelnieniem istniejącego systemu przydzielania funduszy, by zminimalizować możliwości ich niewłaściwego wykorzystywania.

- Również temu ma służyć list z prośbą o wyjaśnienia, który wysłaliśmy do władz Słowacji - dodał.

Pracujący dla portalu internetowego Aktuality.sk 27-letni Kuciak został zastrzelony w ubiegłym tygodniu wraz ze swą partnerką Martiną Kusznirovą w ich własnym domu w miejscowości Velka Macza na południowym zachodzie Słowacji. W środę Aktuality.sk opublikował ostatni niedokończony artykuł Kuciaka, który opisuje działalność włoskich siatek przestępczych na terenie Słowacji oraz obecność osób bliskich 'ndranghecie w otoczeniu słowackiego premiera Roberta Fico.