Niemiecka policja szuka sprawców, którzy dokonali zniszczeń w gospodarstwie ogrodniczym w pobliżu Plattling, w powiecie Deggendorf w Dolnej Bawarii - donosi portal idowa.de. Szkody oszacowano na 14 000 euro. 

Do ataku wandali doszło dwukrotnie w odstępie kilku dni. Za pierwszym razem sprawcy uruchomili pozostawiony na polu kombajn do zbioru warzyw, który jeżdżąc w trybie autonomicznym niszczył uprawy. Było jednak wczesne popołudnie i 71-letni rolnik szybko spostrzegł co się dzieje na polu i zatrzymał pojazd.

Kilka dni później doszło jednak do powtórki sytuacji, a właściciela plantacji nie było w gospodarstwie. Wandale uruchomili maszynę, popularnie zwaną "samolotem", która zataczała okręgi po polu niszcząc warzywa, a gdy skończyło się w niej paliwo - nalali do zbiornika wodę.

Rolnik złożył zawiadomienie na komendzie i oszacował zniszczenia na 14 tys. euro. Jak zauważają policjanci, 71-latek sam też nico zawinił, bo zwykł zostawiać kluczyk do kombajnu pod gumowym dywanikiem w kabinie.

Nie zmienia to faktu, że sprawców szuka teraz policja. Podejrzenia padły na grupę nastolatków na rowerach, których widzieli w tym czasie w okolicy świadkowie.