Na oryginalny pomysł oświadczyn wpadł pewien niemiecki rolnik z Pfarrkirchen w Dolnej Bawarii – donosi Bawarski Tygodnik Rolniczy. Farmer zabrał swoją dziewczynę na romantyczny przelot balonem o wschodzie słońca. Gdy podziwiali widoki, pokazał jej swoje pole w dole, na którym wcześniej precyzyjnie wyorał zapytanie: „Czy wyjdziesz za mnie?”. Zaskoczona wybranka powiedziała „tak”.

Jak czytamy w relacji, 27-letni rolnik Manfred Maier i jego partnerka Julia Huber mieszkają już razem i mają 11-miesięcznego synka Lukasa. Szczęśliwy tata postanowił więc wreszcie usankcjonować swój związek. Chciał jednak, by jego dziewczyna zapamiętała dzień oświadczyn na całe życie.

W tym celu gospodarz opracował szczegółowo swój plan. Wynajął balon z pilotem i zamówił butelkę szampana, oraz opracował plan lotu. Potem na komputerze zaprojektował napis, który chciał zostawić na ściernisku i dane zostały wprowadzone do pamięci traktora. Dzięki sterowaniu za pośrednictwem GPS litery zostały idealnie wyorane w rżysku po pszenicy. Cała operacja zajęła siedem godzin, ale jak autor stwierdził po fakcie - było warto.

Największe wyzwania stanowiły dla rolnika dwie rzeczy. Po pierwsze musiał skłamać dziewczynie, że wygrał ów lot balonem w jakimś internetowym konkursie. Po drugie - samo wejście do kosza balonu. Manfred przyznał bowiem, że ma silny lęk wysokości. Czego jednak nie robi się z miłości…