Kolejne wydania raportu zatytułowanego "Atlas mięsny" są wspólnym dziełem wspomnianej fundacji oraz Związku na Rzecz Środowiska i Ochrony Przyrody (BUND). Zawiera on szczegółowe informacje na temat wykorzystywania przez ludzi zwierząt na pokarm, co dotyczy również ich hodowli, uboju i przerobu, jak też ujemnych ekonomicznych i ekologicznych skutków nadmiernego konsumowania mięsa.

"Atlas" przypomina w tym kontekście o masowych protestach rolników-hodowców przeciwko zmowom obniżającym ceny skupu, o niezadowalających warunkach pracy w zakładach mięsnych i o coraz częściej pojawiających się nagraniach wideo, na których ukradkiem zarejestrowano obrazy niehumanitarnego postępowania z transportowanymi do rzeźni zwierzętami.

Przewodniczący BUND Olaf Bandt uważa to za symptomy błędnej, gdyż ukierunkowanej na rynek globalny, polityki rolnej Unii Europejskiej. "Skutkiem jest trwający obecnie konkurencyjny bieg w dół, by zapewnić sobie utrzymanie jak najniższych standardów socjalnych i ekologicznych" - oświadczył.

- Model +tanie mięso+ zdecydowanie nie jest - wbrew temu, co się nam wmawia - tym największym szczęściem. Przemysł mięsny funkcjonuje dzisiaj dzięki wyzyskowi ludzi, zwierząt i przyrody - podkreśliła uczestnicząca w prezentacji deputowana Zielonych do Bundestagu i była niemiecka minister rolnictwa Renate Kuenast.

- Musimy wyraźnie podwyższyć minimalne (prawne) standardy hodowli zwierząt w Niemczech i w Europie - zadeklarował Bandt, zwracając jednocześnie uwagę, że egzekwowanie obowiązujących już przepisów pozostawia wiele do życzenia.