Sąsiad piejącego koguta nie wytrzymywał już ciągłego zakłócania spokoju i postanowił podać właściciela koguta o imieniu Pitikok do sądu. Jednak nowe przepisy chroniące dziedzictwo wsi, takie jak: głośne dzwony kościelne czy zapach zwierząt hodowlanych, mogą uchronić ją przed karą.

– Wszystko zaczęło się w 2019 roku. Właściciel domu obok, który przyjeżdża tu tylko dwa razy do roku na wakacje, przyszedł do mnie i zażądał, żebym pozbył się koguta – powiedział właściciel Pitikoka, który prosił o zachowanie anonimowości. 

Próby znalezienia kompromisu nie powiodły się. – Jedynym rozwiązaniem, jakie zaproponował rozdrażniony pianiem sąsiad, było pozbycie się naszego zwierzęcia. To nie wchodzi w grę – powiedział mieszkaniec wioski Oursbelille, na południowy zachód od Tuluzy. 

–  Po raz kolejny mamy do czynienia z przybyszami, którzy przyjechali na wieś i nie mogą znieść tych naturalnych dźwięków – dodał Stephane Jaffrain, prawnik właściciela Pitikok.

Z kolei skarżący emeryt, twierdzi, że jest to po prostu przypadek nadmiernego zakłócania spokoju przez sąsiada i domaga się 6 tys. euro odszkodowania.

–  Mój klient naprawdę cierpi z tego powodu. Walczy on z rakiem, ma problemy z sercem i szumy w uszach – argumentowała jego prawniczka Anne Bacarat.

Koguty we Francji rozrabiają

Sprawa trafi na wokandę w czerwcu. Przypomina do złudzenia serię niedawnych sporów, w których ludzie posiadający małe gospodarstwa rolne musieli odpierać zarzuty innych mieszkańców, często nowo przybyłych lub urlopowiczów, szukających wiejskiego spokoju. Jednym z takich sporów był ten, który trafił na pierwsze strony gazet na całym świecie, a jego głównym bohaterem był kogut Maurice i jego właściciel w zachodniej Francji. Kogut wyszedł zwycięsko z tej potyczki, a we wrześniu 2019 r. sąd odrzucił zarzuty dotyczące zakłócania spokoju.

Zastrzelił koguta, bo piał

Inną głośną sprawą we Francji było zastrzelenie koguta Marcela w maju 2020 roku za to, że "był zbyt hałaśliwy". Czynu miał dopuścić się sąsiad zirytowany pianiem zwierzęcia. Sprawa wstrząsnęła właściciela kogura Sébastiena Verneya i jego rodzinę z gminy Vinzieux. Postanowili wraz z przyjaciółmi wystosować petycję pod hasłem "Justice pour le coq Marcel!" (Sprawiedliwość dla koguta Marcela!). Do tej pory podpisało ją ponad 100 tys. osób.

Ustawa o dziedzictwie wiejskim 

Takie incydenty skłoniły francuskich ustawodawców do uchwalenia w styczniu 2021 r. ustawy o dziedzictwie wiejskim, która nadaje takim elementom wiejskiego krajobrazu, jak kwaczące kaczki, piejące koguty i traktory przed świtem, status dziedzictwa wiejskiego i chroni właścicieli gospodarstw przed sądowymi skargami innych mieszkańców wsi.