PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Polska nie poinformowała KE o zakazie upraw GMO

Polska nie poinformowała KE o zakazie upraw GMO

Polska nie poinformowała dotąd Komisji Europejskiej o ustanowieniu zakazu upraw GMO - poinformował w czwartek rzecznik KE ds. zdrowia Frederic Vincent. Polska musi przesłać KE formalną decyzję i naukowe uzasadnienie takiego zakazu.



W środę Rada Ministrów przyjęła rozporządzenia zakazujące uprawy genetycznie modyfikowanych odmian kukurydzy MON 810 oraz ziemniaka Amflora. Dwa rozporządzenia przyjęte przez polski rząd zostały przygotowane na podstawie podpisanej 21 grudnia przez prezydenta ustawy o nasiennictwie, która podczas prac w parlamencie wzbudzała wiele emocji, bo dopuszcza uprawy roślin GMO. Ustawę wymusiły przepisy unijne. Rozporządzenia i ustawa wejdą w życie 28 stycznia.

Minister rolnictwa Stanisław Kalemba zapewnił w czwartek, że do czasu wejścia w życie rozporządzeń zakazujących uprawy roślin GMO Polska poinformuje o nich Komisję.
Rzecznik KE podkreślił, że kraje ustanawiające zakazy upraw GMO muszą wysłać KE nowe naukowe dane uzasadniające taki zakaz względami szkodliwości dla zdrowia lub środowiska. - Polska będzie musiała wysłać Komisji formalną decyzję mówiącą o tym, że przyjmuje tzw. klauzulę bezpieczeństwa w stosunku do MON 810 i Amflory ze względu na nowe dowody naukowe - podkreślił.

- Jeśli chodzi o kukurydzę MON 810, to siedem krajów w UE stosuje klauzule zabezpieczające. Są to: Francja, Niemcy, Luksemburg, Austria, Węgry, Grecja i Bułgaria - wymienił rzecznik. - Gdy jakiś kraj stosuje taką klauzulę, musi wysłać Komisji Europejskiej, a potem Europejskiemu Urzędowi ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) naukowe dowody, że uprawa nie jest bezpieczna z punktu widzenia zdrowia i środowiska. Żaden z tych siedmiu krajów nie było w stanie dowieść, że są nowe dowody naukowe, które uzasadniałyby zakaz GMO - dodał.

Przypomniał, że w lipcu ub.r. we Francji przyjęto nową klauzulę bezpieczeństwa, bo poprzednia została uznana za niezgodną z prawem przez francuski sąd.

- Na ten moment są dwie uprawy GMO, które są autoryzowane w UE - to kukurydza MON 810, która była zatwierdzona w 1998 r. i ziemniak Amflora, który został zarejestrowany w 2010 r. - powiedział Vincent. Dodał jednak, że żaden kraj UE nie uprawia Amflory, zaś MON 810 jest uprawiana głównie w Hiszpanii i w kilku innych krajach, m.in. w Czechach i Portugalii.

Rzecznik podkreślił, że siedem krajów UE, które zakazały upraw MON 810, nie ma podstawy prawnej dla zakazu modyfikowanej kukurydzy i teoretycznie KE mogłaby uruchomić wobec tych krajów procedurę o naruszenie unijnego prawa. KE chce jednak umożliwić krajom UE zakaz upraw GMO na swoim terytorium bez odwoływania się do ryzyka dla zdrowia lub środowiska. Propozycja z 2010 r. utknęła w Radzie UE.

Jak mówił Kalemba, główną przesłanką wprowadzenia zakazu wysiewu kukurydzy MON 810 jest ochrona środowiska, ponieważ modyfikacja genetyczna nie tylko niszczy szkodnika kukurydzy - omacnicę prosowiankę, ale także inne owady, które są gatunkami chronionymi. Zdaniem ministra rząd mógł wydać takie rozporządzenia bez pytania Komisji Europejskiej o zgodę. Przyznał też, że KE będzie analizowała uzasadnienie takiego zakazu, ale - jak mówił - jest ono oparte o wyniki badań naukowców węgierskich, francuskich czy austriackich. Są też polskie badania - dodał.

Według byłego ministra rolnictwa Marka Sawickiego, po przyjęciu rządowych rozporządzeń Bruksela będzie musiała udowodnić Polsce, że argumenty, jakie podane są w uzasadnieniu do rozporządzeń, łamią prawo unijne. -Jest to proces, który będzie trwał bardzo długo i nie jest realne, by w ciągu dwóch najbliższych lat KE podjęła decyzję w tej sprawie. A wątpliwe jest, czy w ogóle tym tematem się zajmie - powiedział poseł PSL.

- W sprawie GMO podjęliśmy decyzję, która jest wymuszona przepisami europejskimi. Myślę, że można by tę decyzję podjąć dużo wcześniej, ale wszyscy - pan prezydent, rząd - mamy ambiwalentne przekonanie. Z jednej strony chcemy, aby Polska - ze względu na grożące kary - implementowała przepisy europejskie, dotyczy to także tej kwestii. Z drugiej strony nie ma wśród nas nikogo, kto byłby entuzjastą GMO. Dlatego rząd przygotowywał na poziomie rozporządzeń przede wszystkim takie przepisy, które wykluczą w Polsce możliwość uprawiania GMO - tłumaczył wcześniej premier Donald Tusk.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (2)

  • emigrant 2013-01-05 16:51:58
    A Kalemba mówi, że Polska nie musi powiadamiać KE, czyli kłamie. Pewnie nowe dowody naukowe na brak bezpieczeństwa GMO dla zdrowia iśrodowiska, które musi, powtarzam musi, dostarczyć KE, uzyska od posłów: Szyszki, Ardanowskiego, Wojciechowskiego, Jurgiela. Sa tez inni wybitni eksperci, których polecam: Prof. Rębiałkowska (SGGW), Prof. Żarski (SGGW), Prof. Lisowska (Instytut Onkologii), Prof. Narkiewicz-Jodko (emerytowany prof. Instytutu Sadownictwa), Dorota Rabczewska (zwana Dodą) - piosenkarka, Edyta Herbuś - tancerka), Lena Hepper i "lobysta Połanecki (Koalicja Polska Wolna od GMO). W ostateczności można tez zwrócic się do Jego Wysokości Królewskiej, księcia Walli, Karola. Panie Ministrze, od tych osób uzyska Pan nowe, naukowe dowody na szkodliwość GMO. Zapewniam, że importowane GMO nie jest absolutnie szkodliwe (kukurydza, również z conajmniej trzema modyfikacjami, soja, bawełna, rzepak). Szkodliwe jest wyłacznie GMO uprawiane przez polskich rolników.
  • xitami 2013-01-05 15:02:48
    Nie zauważyłem nic o burakach, pastewnych. Czyli przedstawicielach narodu. Co można powiedzieć o polskim pośle? Że nieuk, że osioł, że.... Gnoi chwalących się nieuctwem, chamstwem bym po prostu wykluczył, ale... mają immunitet, dzięki któremu mogą uniknąć mandatu za 300 zł.
    Jak gnój zasłaniający się immunitetem morze być parlamentarzystą?
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 35.173.234.237
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.