Szef rządu w środę wieczorem w TVP Info pytany był m.in. o niedawną rezolucję Parlamentu Europejskiego wzywającą do szybkiego uruchomienia mechanizmu warunkowości w budżecie UE. Mechanizm ten zakłada zamrażanie funduszy unijnych dla krajów, które - zdaniem Komisji Europejskiej - łamią praworządność. Rezolucję poparli niektórzy polscy europosłowie.

- Bardzo nieładnie - skwitował zachowanie europosłów premier Mateusz Morawiecki.

- Nie wiem do końca co leży u podstaw tak dziwnego zachowania. Jak można głosować przeciwko swojemu własnemu państwu? Im gorzej tym lepiej? Trudno mi sobie wyobrazić takie myślenie. To już jest takie zapętlenie poczwórne wewnątrz umysłów niektórych ludzi. Niech oni lepiej otworzą swoje serca. Tam myślę, że są bardziej właściwie poukładane procesy decyzyjne - powiedział szef rządu.

Europosłowie informują w rezolucji, że nadszedł najwyższy czas, aby Komisja wypełniła swoje obowiązki strażnika traktatów i natychmiast zareagowała na "trwające poważne naruszenia zasad praworządności w niektórych państwach członkowskich, które stanowią poważne zagrożenie dla finansów Unii (... ) sprawiedliwej, legalnej i bezstronnej dystrybucji funduszy UE".

Ponadto chcą, aby mechanizm dotyczył zarówno budżetu UE, jak i Funduszu Odbudowy. Rezolucja została przyjęta 478 głosami za, przy 155 przeciw i 29 wstrzymujących się.

Europosłowie PiS zagłosowali przeciw rezolucji w sprawie mechanizmu warunkowości - powiedział europoseł Bogdan Rzońca (PiS). Europoseł Andrzej Halicki (PO) przekazał, że europosłowie PO zdecydowali o wstrzymaniu się od głosu. Robert Biedroń (Lewica) poinformował z kolei, że jego grupa poparła rezolucję.