Posiedzenie Prezydencji Copa (Komitetu Rolniczych Organizacji Zawodowych) zostało zdominowane przez sprawy związane przyszłością Wspólnej Polityki Rolnej. Strategia „Od pola do stołu” będąca elementem unijnego Nowego Zielonego Ładu ma być zaprezentowana już 20 maja. Wszystko wskazuje na to, że w dokumencie znajdzie się m.in. obowiązkowe 10% wyłączenie gruntów rolniczych z produkcji, obowiązkowe przeznaczenie przynajmniej 25% gruntów rolnych na produkcję ekologiczną oraz znaczne ograniczenie stosowania nawozów oraz środków ochrony roślin. - Bardzo ostro domagamy się przedstawienia skutków Nowego Zielonego Ładu. Chcemy wiedzieć jak to się odbije na bezpieczeństwie żywnościowym, konkurencji rolnictwa europejskiego oraz dochodach rolników. Tymczasem Komisja Europejska chce zmiany wprowadzić na siłę. Tak ma być i koniec – mówi Marian Sikora przewodniczący Federacji Branżowych Związków Producentów Rolnych oraz wiceprezydent Copa.

Organizacje rolnicze z całej Europy zwracają uwagę, że wprowadzenie zasad strategii „Od pola do stołu” będzie oznaczać zmniejszenie produkcji europejskiej żywności, której niedobory na półkach sklepowych trzeba będzie uzupełnić importem z innych krajów, z którymi Bruksela bardzo chętnie ostatnio podpisuje umowy o wolnym handlu. Na dodatek z krajów, gdzie farmerów nie obowiązują tak ostre wymogi środowiskowe przy produkcji.

Komisja Europejska prawdopodobnie zaproponuje ograniczenia w stosowaniu środków ochrony roślin i nawozów między 30 a 50%. W efekcie unijni farmerzy nie będą mogli osiągać tak wysokich i dobrych jakościowo plonów jak obecnie. Unijni decydenci wydają się całkowicie zapominać, że cały czas funkcjonuje system Integrowanej Produkcji, która zapewnia wysoką jakość żywności bez żadnych pozostałości w produktach. - Niestety Komisja Europejska nie zwraca uwagi na straty, jakie ponosi rolnictwo w związku z epidemią koronawirusa. Komisarz Franz Timmermans odpowiedzialny za Nowy Zielony Ład chce wprowadzić nowe zasady i nie interesują go koszty i skutki – podsumowuje Marian Sikora przewodniczący FBZPR i wiceprezydent Copa.

Podczas posiedzenia Prezydium Copa jego uczestnicy zobowiązali się, że o problemie powiadomią swoich ministrów rolnictwa, którzy powinni - ich zdaniem - podjąć działania mające na celu wpłyniecie na Komisji Europejską, aby opracowała skutki wprowadzenia swoich reform.