Jak donoszą holenderskie media, zachowanie policji strzelającej do traktorów, rozgniewało farmerów. Nic nie zwiastuje zakończenia protestów, a raczej eskalację trwającego konfliktu. Gniew rolników przybrał na sile...

Okazuje się, że ciągnikiem rolniczym, który we wtorek wieczorem na proteście przy autostradzie A23 w pobliżu Heerenveen ostrzelali policjanci, kierował 16-letni chłopak. Z jego relacji wynika, że razem z kilkoma kolegami chciał on ominąć policyjną blokadę, że wjechać na autostradę. Gdy usłyszał strzały, spanikował i pędził dalej. Sądził jednak, że były to gumowe kule. Dziury po ostrej amunicji w kabinie ciągnika zobaczył dopiero, gdy policjanci wyciągnęli go z traktora - czytamy w relacjach w holenderskim serwisie De Volkskrant, oraz na niemieckim portalu Agrarheute.

Chłopak został zatrzymany przez policję na 24 godziny, razem z dwoma innymi rolnikami. Policjanci mieli im grozić bronią podczas aresztowania, co potwierdzają nakręcone telefonami przez uczestników zajścia filmiki. Nastolatek z gminy Heerenveen, 34-latek z tej samej gminy oraz 46-letni rolnik z gminy Opsterland zostali zatrzymali pod zarzutem... usiłowania zabójstwa!

W efekcie tego incydentu rozsierdzeni farmerzy ruszyli pod więzienie w Leeuwarden, gdzie zawieziono do aresztu zatrzymanych. W tym samym czasie w innych rejonach kraju rozgniewani rolnicy na wieść o wydarzeniach zaczęli podpalać na drogach bele siana i opony. Sytuacja groziła wybuchem społecznym na dużo większą skalą, ale na szczęście prokurator nie widział powodu do aresztowania i w środę zatrzymanych rolników zwolniono. Rodzina 16-latka zapowiedziała złożenie skargi na działania policji.

To jednak nie koniec, bo holenderska policja nie odpuściła. W środę wieczorem w Bleiswijk koło Hagi doszło do kolejnych zatrzymań rolników. Siły policyjne zatrzymały 19 osób, które od trzech dni brały udział w blokadzie centrum dystrybucyjnego dużej sieci handlowej. Rolnik odebrano traktory, które trafiły na policyjny parking.