Na początku marca w baraku w gospodarstwie rolnym koło San Giovanni Rotondo znaleziono zwłoki młodego Polaka.

Karabinierzy wszczęli dochodzenie, w wyniku którego wykluczyli wypadek bądź zgon z przyczyn naturalnych, co początkowo rozważano.

Po przesłuchaniu osób pracujących w gospodarstwie aresztowano pod zarzutem zabójstwa dwóch Polaków. Byli oni już wcześniej karani - poinformowali karabinierzy, przedstawiając na konferencji prasowej w Foggii ustalenia śledztwa.

Podkreślili, że na farmie, do której doszło do zbrodni, zatrudnieni są wyłącznie polscy robotnicy. Jako motyw zbrodni dwaj oskarżeni podali bunt przeciwko despotycznemu zachowaniu rodaka, z którym pracowali. Według ich relacji podporządkował on sobie wszystkich tam zatrudnionych.

Do zbrodni doszło w tym samym rejonie Apulii, gdzie w 2006 roku ujawniono proceder zmuszania polskich robotników rolnych do niewolniczej pracy w tamtejszych gospodarstwach.

Polscy robotnicy koczowali w fatalnych warunkach w obozowiskach, byli oszukiwani i maltretowani przez pośredników i nadzorców, głównie Polaków. Włoska policja we współpracy z polską uwolniła wtedy ponad 100 wykorzystywanych obywateli polskich.