Jak czytamy w serwisie, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Franz Timmermans, odpowiedzialny w Komisji Europejskiej (KE) za politykę dot. zielonej transformacji powiedział w poniedziałek, że nie ma mowy o odłożeniu w czasie osiągnięcia celów klimatycznych polityki UE w obliczu wojny w Ukrainie. Z kolei unijne embargo na rosyjskie węglowodory "cały czas jest na stole".

Timmermans dodał, że zanim jednak UE podejmie taką decyzję, musi być pewna, że embargo uderzy w Rosję bardziej, niż w UE.

Zapytany o stosunek UE do nałożenia embarga na import węglowodorów z Rosji, o który apeluje m.in. polski rząd, komisarz Timmermans wskazał że ta kwestia cały czas jest na stole - napisała "300gospodarka".

Dodał, że nie jest wykluczone. Ale kiedy wprowadzasz sankcje, musisz być absolutnie pewny, że sankcje dotkną tę gospodarkę, w którą są wymierzone bardziej, niż twoją. Więc zanim UE wprowadzi taką politykę, musi mieć tę pewność. I to obecnie politycy próbują oszacować - mówił wiceszef KE, cytowany w serwisie .

Serwis podał, że Timmermans nie wykluczył więc, że takie sankcje zostaną wprowadzone. Mówił też o roli zielonej transformacji - także w kontekście tego, jaką OZE ma do odegrania w uniezależnieniu się UE od importu z Rosji. Jak wskazał, Polska w ostatnich latach wydała na na rosyjski węgiel, ropę i gaz ok. 1 miliarda złotych, o czym pisaliśmy w tym artykule - czytamy.