PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

W czwartek w Brukseli przywódcy UE spróbują znaleźć kompromis w sprawie unijnego budżetu

W czwartek w Brukseli przywódcy UE spróbują znaleźć kompromis w sprawie unijnego budżetu fot. Shutterstock

Autor: PAP

Dodano: 19-02-2020 19:26

Tagi:

W czwartek do Brukseli przylecą przywódcy państw UE, by spróbować znaleźć kompromis w sprawie unijnego budżetu na lata 2021-2027. Rozmowy będą trudne, bo bogatsze kraje chcą płacić mniej do unijnej kasy, a biedniejsze sprzeciwiają się cięciom budżetowym.



Pomimo dużych podziałów wśród krajów na korytarzach w Brukseli od urzędników i dyplomatów można usłyszeć, że przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel jest zdeterminowany, aby w czwartek osiągnąć kompromis. Jeśli nie uda się tego zrobić w czwartek, szczyt może przeciągnąć się do piątku, a nawet - jak utrzymują niektórzy - do soboty.

"Jestem przekonany, że przy zdrowym rozsądku i determinacji możemy zawrzeć porozumienie, które przyniesie korzyści wszystkim Europejczykom. Aby je osiągnąć, wszystkie strony będą musiały wykazać się duchem kompromisu" - powiedział w środę Michel. Ta determinacja wynika z tego, że gabinet Michela jest przekonany, iż nic nie wskazuje na to, że pat w sprawie budżetu może być przełamany bez spotkania przywódców w przyszłości, dlatego trzeba podjąć próbę na czwartkowym szczycie.

"Rysuje się pewne pole do kompromisu" - mówił w środę dziennikarzom jeden z unijnych dyplomatów.

Przedstawiony w piątek w Brukseli projekt budżetu autorstwa Michela zakłada poziom wydatków UE w latach 2021-2027 odpowiadający 1,074 proc. połączonego Dochodu Narodowego Brutto (DNB) 27 państw członkowskich. To znacznie mniej, niż chciała tego Komisja Europejska, która zaproponowała budżet na poziomie 1,1 proc. i PE, który oczekuje 1,3 proc. Te z pozoru niewielkie różnice mają jednak ogromne znaczenie, bo 0,01 proc. to realnie ok. 10 mld euro mniej lub więcej w budżecie.

"Potrzebny jest realizm" - powiedział dziennikarzom w Brukseli wysoki unijny urzędnik, który odpowiada za negocjacje.

Argumentem za mniejszym budżetem ma być brexit. Według różnych wyliczeń, odejście Brytyjczyków z UE oznacza, że do unijnej kasy trafi 60-75 mld euro mniej. Ten argument jest wykorzystywany przez bogatsze państwa unijne i szefa Rady Europejskiej. Biedniejsze starają się go jednak obalić, podkreślając, że na brexicie tracą de facto wszyscy.

Dodatkowo w budżecie mają pojawić się nowe priorytety, takie jak zmiany klimatu, obronność czy migracja, a to powinno - jak podkreślają te kraje - wykluczać cięcia. Ich zdaniem budżet nie może więc być mniejszy niż poprzedni.

Choć w propozycji Rady ma być mniejszy, to jednak Michel chce przesunięcia kilku miliardów euro do biedniejszych krajów, co ma sprawić, że będą bardziej skłonne do kompromisu. Do biedniejszych krajów ma także trafić więcej środków dzięki nowej konstrukcji budżetu, która pozwoli na przesunięcia między poszczególnymi programami unijnymi, np. filarami Wspólnej Polityki Rolnej. Ta elastyczność ma obejmować również politykę spójności. Propozycja zakłada też większy poziom współfinansowania projektów ze środków UE.

W efekcie przykładowo, według nieoficjalnych wyliczeń polskie dyplomacji, na propozycji Michela Polska zyskuje 19 mld zł w relacji do projektu przedstawionego przez Komisję Europejską.

Propozycja Michela zakłada też, ze budżet będzie zasilany nowymi źródłami, pochodzącymi z opłaty za niepoddane recyklingowi opakowania plastikowe i z wpływów z handlu emisjami CO2. To nie jedyne, wymieniane w stolicach państw członkowskich i Brukseli potencjalne źródła nowych dochodów. W tym kontekście często wymieniane były np. podatek cyfrowy od wielkich koncernów, czy podatek węglowy. Kwestie dodatkowych źródeł dochodu będą więc także wymagały kompromisu.

Innym z omawianych na szczycie zagadnień ma być przedstawiona jeszcze w 2018 r. przez Komisję Europejską propozycja powiązania dostępu do środków unijnych z przestrzeganiem praworządności, czyli tzw. warunkowość. Szef Rady Europejskiej w swoim projekcie utrzymał ten mechanizm. Jest jednak istotna zmiana dotyczącą decydowania o zamrażaniu środków. Aby do tego doszło potrzeba będzie kwalifikowanej większości państw członkowskich, co oznacza, że będzie to trudniej zrobić niż w propozycji przedstawionej przez Komisję Europejską.

Sprawa ta wywołuje sporo kontrowersji w Brukseli. Jeden z wysokich unijnych urzędników powiedział w środę dziennikarzom, że ten mechanizm ma chronić budżet unijny, a nie rządy prawa. Wyjaśnił, że chodzi w nim o prawidłowe korzystanie ze środków unijnych.

"Jest sporo niezrozumienia co do tego, czym ma być warunkowość dotycząca praworządności w przyszłym budżecie UE. Ideą tej propozycji, co jest bardzo ważne, jest ochrona budżetu UE, a nie praworządności. (...) Chodzi o prawidłowe korzystanie ze środków unijnych, prawidłową realizację budżetu" - powiedział. Wskazał, że ta propozycja "nie ma być substytutem dla artykułu 7 traktatu".

Inną problematyczną kwestią, która będzie musiała być rozwiązana na szczycie, będą rabaty w budżecie. Chociaż na unijne ramy finansowe składają się składki członkowskie państw, obliczane proporcjonalnie do ich dochodu narodowego, to obecnie pięć krajów płaci jednak mniej niż powinna, bo wywalczyła sobie rabat. Są to: Holandia, Szwecja, Dania, Niemcy i Austria.

Jak informują unijne źródła, ponad 20 państw członkowskich jest jednak za zniesieniem rabatów i ta kwestia może się też okazać sporna podczas rozmów budżetowych. W propozycji negocjacyjnej Michela zapisał, że rabaty w budżecie UE mają mieć charakter "regresywny", czyli można to zinterpretować w ten sposób, że będą stopniowo zmniejszane. Do braku szczegółów dotyczących rabatów krytycznie podchodzi część krajów, w tym Polska.

Propozycja szefa RE zakłada też zwiększenie kapitału Europejskiego Banku Inwestycyjnego, co zostało przyjęte z zaskoczeniem przez wiele państw członkowskich.

Szczyt rozpocznie się w czwartek o godz. 15 od spotkania z przewodniczącym Parlamentu Europejskiego Davidem Sassolim. Następnie 27 przywódców rozpocznie rozmowy we własnym gronie.

Zawarcie porozumienie budżetowego na szczycie nie kończy sprawy. Ostateczny kształt unijnych ram finansowych musi zostać wynegocjowany z Parlamentem Europejskim i poparty przez niego na sesji plenarnej. "To też nie będzie łatwe i zajmie czas" - powiedziało źródło.

 



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.234.244.18
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.