Mąka pszenna, mleko krowie o 2,8-procentowej zawartości tłuszczu, cukier, olej słonecznikowy, udziec wieprzowy i piersi kurze nie będą mogły od 1 lutego kosztować więcej niż 15 października. - Tak musi być w każdym sklepie - zastrzegł Orban.

Od połowy listopada obowiązuje już na Węgrzech limit cen paliw, który ma trwać do połowy lutego. Cena benzyny 95-oktanowej oraz zwykłego oleju opałowego nie może przekraczać 480 forintów (6,05 zł) za litr. Limit nie dotyczy paliw klasy premium.

Orban przypomniał w środowym nagraniu, że rząd ograniczył także stopy procentowe kredytów - zostały one zamrożone na poziomie z października, a mieszkańcy płacą dzięki dofinansowaniu państwa niższe rachunki za media.

3 kwietnia odbędą się na Węgrzech wybory parlamentarne, w których rządzący Fidesz po raz pierwszy zmierzy się ze zjednoczoną opozycją, która wystawi w każdym okręgu wyborczym tylko jednego kandydata przeciw kandydatowi Fideszu lub jego koalicyjnego partnera Chrześcijańsko-Demokratycznej Partii Ludowej (KDNP).