Po zakończeniu sezonu woda z odkrytych basenów jest zwykle spuszczana do kanalizacji.  Dyrekcja ośrodka rekreacyjnego w Bad Schwalbach na południu Hesji nie zrobiła tego, a oddaje całą wodę rolnikom i ogrodnikom - donosi niemiecki dziennik Der Spiegel.

Region doświadczył w tym roku suszy na nienotowaną skalę. Deszcz nie padał właściwie wcale. Stąd pomysł, aby nie marnować wody i nieodpłatnie przekazać ja do podlewania upraw - czytamy. Chlor użyty do jej uzdatniania już wyparował, bo od ostatniego zabiegu minęło wystarczająco dużo czasu. Woda nie nadaje się do spożycia, ale do podlewania owszem.

W odkrytym basenie w Bad Schwalbach znajduje się 800 000 litrów wody. Ludzie przyjeżdżają po nią z cysternami, beczkami i mauzerami. Wśród zainteresowanych są ogrodnicy, rolnicy, ale też właściciele domów z ogródkiem i zwykli działkowicze. Z oferty skorzystać postanowiły nawet samorządowe służby, zajmujące się w okolicy utrzymaniem terenów zielonych. Mało tego, po wodę przyjeżdżają też strażacy. 

Pożyteczny pomysł na zagospodarowanie basenowej wody spotkał się w całych Niemczech z ogromnym odzewem. Jak donoszą media, za przykładem ośrodka w Hesji chcą iść inne baseny i pływalnie.