Europejski Zielony Ład zawiera plan działań umożliwiających bardziej efektywne wykorzystanie zasobów, dzięki przejściu na czystą gospodarkę o obiegu zamkniętym, przeciwdziałanie utracie różnorodności biologicznej i zmniejszenie poziomu zanieczyszczeń.

Podczas czwartkowego posiedzenia sejmowej komisji ds. UE Wojciechowski przedstawił informację nt. prac Komisji Europejskiej na 2021 rok. Zwrócił uwagę, że choć we Wspólnej Polityce Rolnej były już wcześniej pewne elementy związane ze środowiskiem, to "takie mocne postawienie sprawy, że rolnictwo jest odpowiedzialne za część emisji gazów cieplarnianych i trzeba podjąć działania, żeby ograniczyć pewne negatywne zjawiska", to jest nowy problem. Dodał, że zarysowanie tego problemu w "Strategii od pola do stołu" i "Strategii bioróżnorodności" wywołało zaniepokojenie w różnych krajach członkowskich, także w Polsce.

- Chcę stanowczo powiedzieć, że ten kierunek związany z Zielonym Ładem to jest szansa dla rolnictwa, nie zagrożenie (...). To jest próba doprowadzenia produkcji rolniczej do większego zrównoważenia - zaznaczył. Wyjaśnił, że Zielony Ład razem ze "Strategią od pola do stołu" mają stworzyć warunki do funkcjonowania różnych typów gospodarstw, także tych małych, i zapobiec obecnie obserwowanej koncentracji produkcji.

- Wyścig w stronę coraz większej koncentracji jest niedobry, eksploatuje potencjał zasobów rolnych, dlatego Zielony Ład w rolnictwie ma tak ogromne znaczenie - ocenił komisarz.

Wojciechowski zauważył również, że choć podczas kryzysu wywołanego przez pandemię rolnictwo okazało się odpornym sektorem, a produkcja żywności ani na chwilę nie ustała, wystąpiły pewne problemy związane z transportem i dystrybucją żywności.

- Wozimy coraz więcej i coraz dalej. Obecnie ta droga od pola do stołu to jest ponad 170 km, dlatego potrzebne są krótkie łańcuchy dostaw. Większość towarów jest dostępnych w całej Europie i trzeba dążyć do tego, by trafiały do najbliższych konsumentów - mówił.

Unijny komisarz poinformował, że reforma WPR jest w finalnej fazie, a obecnie trwają negocjacje pakietu trzech rozporządzeń dotyczących: planów strategicznych, finansowania WPR i wspólnej organizacji rynku. - Sądzę, że w maju podczas prezydencji portugalskiej uda się osiągnąć finalny kompromis i pakiet rolny zostanie przyjęty - powiedział.

Rolnictwo ekologiczne

- Jeśli chodzi o mój zakres odpowiedzialności, do końca marca będzie przyjęty plan działania na rzecz rozwoju rolnictwa ekologicznego. EU planuje zwiększenie powierzchni gruntów objętych rolnictwem ekologicznym z obecnych 8 do 25 proc. W przypadku Polski to będzie z obecnych 3 proc. do tylu, ile maksymalnie to będzie możliwe. Drugi ważny dokument to długofalowa wizja rozwoju obszarów wiejskich. To będzie w końcu czerwca opublikowane. W tym dokumencie chcemy przedstawić, co zrobić, żeby utrzymać obszary wiejskie, żeby nie wyludniały się, żeby warunki życia na tych obszarach wyrównywały się z warunkami życia w mieście - przekazał Wojciechowski.

Obecna na posiedzeniu wiceminister rolnictwa Anna Gembicka zwróciła uwagę, że nadrzędnym celem rolnictwa jest zapewnienie bezpieczeństwa żywnościowego. Jej zdaniem stawianie zbyt ambitnych celów redukcji emisji gazów cieplarnianych z krótkim terminem realizacji, może ograniczyć produkcję i zwiększyć ceny żywności.

- Zdajemy sobie sprawę, że nowe obciążenia nakładane na rolników muszą być kompensowane. W planie strategicznym dla WPR te kwestie też staraliśmy się zaadresować. Polski rząd podkreśla, że wszelkie plany muszą być poprzedzone wnikliwą analizą - zaznaczyła.

Przypomniała, że 15 lutego zakończyły się konsultacje projektu Planu Strategicznego dla Wspólnej Polityki Rolnej. Wpłynęło ponad 3,5 tys. postulatów, które teraz są analizowane.

Reforma Wspólnej Polityki Rolnej (WPR) po 2023 r. zakłada, że każde państwo członkowskie przygotuje Plan Strategiczny dla WPR. Dokument ten ma obejmować zarówno instrumenty I filara WPR, tj. płatności bezpośrednie oraz działania sektorowe w zakresie rynków rolnych, jak i II filara, czyli wsparcie rozwoju obszarów wiejskich.