Chodzi o zdarzenie odnotowane w jednym z gospodarstw w gminie Holzwickede w Nadrenii Północnej-Westfalii, w Niemczech. Jak ustaliła policja, doszło tam do aktu sabotażu, którego przyczyny są wciąż nieznane.

Gospodarz po zakończonych późnym wieczorami zbiorach zostawił na skraju pola ciągnik z dwoma przyczepami, wyładowanymi świeżo zebranym ziarnem. Następnego dnia miał je przewieźć do magazynu. Zespół pojazdów został odpowiednio zabezpieczony.

W nocy ktoś jednak wyciągnął kliny spod kół przyczep, oraz zwolnił hamulce w ciągniku. W efekcie ciągnik wraz z przyczepami zjechał ze wzniesienia i wywrócił. Traktor został mocno rozbity, podobnie jak przyczepy z którym wysypało się ziarno.

Świadek zeznał, że przed północą widział ciągnik na swoim miejscu. Policjanci znaleźli kliny, które sprawca odrzucił daleko od przyczep. Nic więc nie wskazuje na to, by katastrofa był skutkiem zaniedbania rolnika, a raczej dziełem jakiegoś chuligana. Komenda Powiatowa Policji w Unna zaapelował do mieszkańców o pomoc w ustaleniu sprawcy.