Dorodnego samca dzika w przyszkolnym ogrodzie zobaczył dozorca. Ze względów bezpieczeństwa, aby nie narażać ani zwierzęcia, ani ludzi, dozorca zamknął furtkę prowadzącą do szkoły. Dzikowi absolutnie to nie przeszkadzało i zaczął mościć sobie legowisko do spania pod drzewem.

Jak przekazał dzielnicowy ratusz, w tym czasie pracownicy szkoły zawiadomili łowczego z Warszawskich Lasów Miejskich oraz lekarza. Przybyli na miejsce specjaliści uśpili dzika środkiem usypiającym. Następnie umieścili w klatce i wywieźli na teren Lasów Miejskich.(PAP)