PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Wieś rekreacyjna czy produkcyjna – dyskusja o fermach przemysłowych w Sejmie

Wieś rekreacyjna czy produkcyjna – dyskusja o fermach przemysłowych w Sejmie Na dzisiejszym posiedzeniu Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi dyskutowano o problemach wywołanych przez nadmierną koncentrację ferm wielkopowierzchniowych w poszczególnych regionach Polski, fot. Screen Sejmowa KRiRW

Wieś rekreacyjna czy produkcyjna? Kwestia ta jest od dłuższego czasu kością niezgody pomiędzy rolnikami i mieszkańcami wsi z rolnictwem niemającymi nic wspólnego. Było to szczególnie widoczne na dzisiejszym posiedzeniu Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi dotyczącym problemów związanych z nadmierną koncentracją ferm wielkopowierzchniowych w poszczególnych regionach Polski.



Na dzisiejszym posiedzeniu Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi dyskutowano o problemach wywołanych przez nadmierną koncentrację ferm wielkopowierzchniowych w poszczególnych regionach Polski.

Jak wskazał wiceminister rolnictwa Szymon Giżyński, o fermach wielkotowarowych mówimy w przypadku gospodarstw zajmujących się chowem lub hodowlą: świń (o wadze większej niż 30 kg) powyżej 2 tysięcy stanowisk, macior powyżej 750 stanowisk, drobiu powyżej 40 tys. sztuk. Minister Giżyński przypomniał, że pod opieką i nadzorem Inspekcji Weterynaryjnej znajduje się obecnie 285 wielkotowarowych ferm świń, 1391 ferm drobiu (w tym 878 utrzymujących brojlery, 313 utrzymujących indyki i 200 ferm kur niosek), a największą koncentracją produkcji wielkotowarowej charakteryzują się województwa mazowieckie, wielkopolskie i warmińsko-mazurskie.

Jak poinformowała poseł Małgorzata Tracz w ostatnich latach ilość ferm przemysłowych wzrasta. Zgodnie ze słowami poseł Tracz w latach 2007-2017 liczba wydanych pozwoleń na budowę ferm przemysłowych wzrosła o 281proc. i łącznie wydano ich 986, z czego 593 tylko w latach 2015- 2017. W swojej wypowiedzi podkreślała dyskomfort osób zamieszkujących okolice ferm, który objawia się w licznych protestach dotyczących uciążliwości zapachowej związanej z rolnictwem i hodowlą zwierząt. Wymieniła główne zarzuty protestujących, tj. odory, plagi owadów, spadek cen nieruchomości, hałas, zanieczyszczenie wód gruntowych i środowiska ogółem oraz niszczenie gminnych dróg.

– Potrzebujemy zamian w planowaniu przestrzennym i wzmocnienia w nim udziału i roli lokalnych społeczności, czyli fermy przemysłowe mogą powstawać tylko i wyłącznie na podstawie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, a nie na podstawie tzw. WZ. Fermy powinny być odsunięte co najmniej 2 km od najbliższej miejscowości. Trzeba ograniczyć ich koncentrację, czyli odległości pomiędzy poszczególnymi fermami, bo teraz mamy kilka ferm, a tak naprawdę tworzą one wielkie kompleksy. Nie powinno się także budować ferm na obszarach cennych przyrodniczo. Wielkie fermy nie są dziedzictwem kulturowym polskiej wsi – mówiła poseł Tracz.  

Z kolei poseł Jarosław Sachajko wskazał, że nad kwestią tą już debatowano i konieczne rozwiązania są wszystkim znane. Podkreślił również, że wieś to miejsce do produkcji żywności, pochodzenia zarówno roślinnego, jak i zwierzęcego.

– Bez wątpienia tereny wiejskie, te rolnicze, są po to, żeby tam produkować żywność, zarówno pochodzenia roślinnego, jak i zwierzęcego. I tutaj rolnicy bardzo się skarżą na ogromne utrudnienia przy pozyskaniu pozwolenia na rozbudowę czy budowę swojej produkcji zwierzęcej, a duże fermy korporacyjne nie mają z tym żadnego problemu, to nie powinno mieć miejsca. Po drugie, brak ustawy o gospodarstwie rodzinnym. Taka ustawa pozwoliłby na wyrównanie tych szans i rozwój gospodarstw rodzinnych – mówił poseł Sachajko. – Kolejny problem jaki mamy to brak ustawy odorowej, gdyby ta ustawa była uchwalona to wszyscy wiedzieliby na czym stoją i jakie są zasady. No i brak ustawy o referendum lokalnym, tak żeby lokalna społeczność nie musiała protestować tylko mogła w referendum zdecydować o rozwoju w danej miejscowości – dodał.

Jak stwierdził poseł, mieszkańcom miast może wydawać się, że wieś pachnie fiołkami, jest czysta i cicha, ale tak nie jest. „Wieś to specyficzne zapachy, jednym się podobają innym nie, ale one tam będą i tego się nie uniknie. Jak ktoś na wsi chce mieszkać to musi takie rzeczy zaakceptować”, wskazał.

– W tej chwili próbuje się mówić o tym jaka tam się dzieje tragedia, jak śmierdzi, że są muchy, no ale tak wygląda wieś. Jak są zwierzęta to są muchy i odory. Tylko musimy pamiętać o tym, że wieś jest do produkcji, roślinnej jak i zwierzęcej. Starajmy się o tym pamiętać. I o tym, że rolnicy zainwestowali ogromne pieniądze we własne gospodarstwa i chcą dalej pracować bo oni umieją to robić i robią to dobrze – powiedział poseł Sachajko.

Jednak jak stwierdził socjolog Jarosław Urbański, który przedstawił prezentację na temat problemów związanych z omawianym tematem, coraz mniejsza część mieszkańców wsi żyje z rolnictwa – na początku lat 90 było to 46 proc., obecnie zaś jedynie ok. 21 proc. Podkreślił również dużą migrację ludności z miast na tereny wiejskie. Ludności, która wyobraża sobie, że hodowla zwierząt to 100 świń, 100 krów i 200 kurczaków. Przedstawił wyniki sondażu wskakującego w jakiej minimalnej odległości od zabudowań mieszkalnych prawo powinno prawo powinno pozwalać na budowanie ferm przemysłowych, zgodnie z którymi niemal 40 proc. respondentów wybrało odległość większą niż 2 km.  Następnie poruszył kwestię zagrożeń związanych z hodowlą zwierząt, czyli m.in. zanieczyszczeniami powietrza, rosnącą antybiotykoopornością i transmisją patogenów.

Do jego wypowiedzi odnosiło się kilku kolejnych mówców, podkreślając, że ze "100 kurczaków wyżyć się nie da". Podkreślono również, że w przypadku minimalnej odległości 2 km od zabudowań pojawia się wiele dodatkowych kosztów związanych z inwestycją jak podciągniecie mediów czy zrobienie drogi dojazdowej, w związku z czym lepiej byłoby, aby to napływowi mieszkańcy budowali się poza wsią, niż nakazywać rolnikowi emigrację z miejsca zamieszkania.

Do przedstawionych wyobrażeń o produkcji zwierzęcej odniósł się również Główny Lekarz Weterynarii, Bogdan Konopka, który zaznaczył m.in., że dzisiaj aby rolnik mógł być konkurencyjny w Europie musi mieć odpowiedni potencjał produkcyjny.

– Nie możemy doprowadzić do tych kilku czy kilkudziesięciu sztuk bydła pasących się pięknie na pastwisku i poprawiających polski krajobraz. Trzeba myśleć o tym jak się utrzymać na powierzchni, żeby można było produkować na rynek, bo takie gospodarstwo które ma kilka czy kilkadziesiąt sztuk to może być wspaniałym gospodarstwem rodzinnym, które będzie przetwarzać i sprzedać swoje produkty lokalnej społeczności – stwierdził Bogdan Konopka.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (31)

  • brzoza 2021-03-21 13:32:59
    Przepraszam bardzo jak komuś przeszkadza rolnictwo to proszę zlikwidować Warszawę gdzie w nieludzkich warunkach gnieździ się prawie 2 miliony ludzi , wylewając fekalia do rzeki , pijąc wodę z tej samej rzeki. Wywożąc to co nie wyleją do rzeki na obszary rolnicze aż pod Olsztyn. Samych śmieci produkują 900 milionów kg. Spaliny są produkowane przez prawie 2 miliony samochodów by wozić tam mieszkańców z jednego końca na drugi. W rolnictwie gnojowica chociaż wraca do gleby by ją użyźnić a tam wszystko tylko zanieczyszcza.
  • Konrad 2021-03-19 12:19:19
    Na posiedzeniu komisji wypowiadał się też rolnik sprzeciwiający się ekspansji przemysłówek. Dorota Niedziela podniosła problem tuczu kontraktowego. To nie jest problem miastowi kontra wieś. To jest problem niszczenia wsi i rodzimego rolnictwa - małych i średnich gospodarstw. To jest problem degradacji naszego środowiska - dobra wspólnego, ograniczania prawa do życia w normalnych warunkach, oddychania czystym powietrzem. To nie są żadne swojskie zapachy wsi tylko substancje generowane na skale przemysłową. Ferma na milion brojlerów w jednym cyklu - to jest rolnictwo?!! Nikt nie mówi o ograniczaniu rolnictwa, ale te fermy je niszczą a przy okazji ograniczają rozwój gmin w innych obszarach.
  • rolnik p 2021-03-19 10:24:16
    teraz budynki inwentarskie będą budowane na morzu obok wiatraków ,farm wiatrowych bo takich miejsc 2 km od budynków po prostu nie ma .Dziś na wsi rolników pozostało tylko 20 procent ,a jak spadnie do 15 procent to produkcje roślinną też zamkniemy bo hałasuje kurzy i stosuje chemiczne nawozy będziemy jeść trawę jesienią jest dużo liści nie trzeba ich zrywać same spadną ,POPAPRAŃCY
  • brzoza 2021-03-18 22:49:05
    A co mają jeść jaskółki jak nie muchy wylęgłe w gnoju. Odory komuś przeszkadzają a swoje zrzuca do rury zalewa 20 litrami wody i później płyną Wisłą i on śmie się wypowiadać na temat rolnika. Do pralki wali fosforany do toalety kwas solny o zapachu cytryny do zmywarki sól ile wlezie w pachnących kostkach. Kwasy tłuszczowe aż zatykają rury . Organiczne pakuje w plastikowe torebki po pięć dziennie. A papier zużywa po 100kg na miesiąc. Co parę lat każe przetopić po 2tony metalu i pracuje na to od rana do wieczora sącząc nienawiść z szklanego ekranu do rolnika który mu tą egzystencję marną umożliwia.
  • kitamicha 2021-03-16 15:48:48
    Nikt nie mowi o zakazie chodowli tylko o - ZAKAZIE SMRODU I DZIADOSTWA NA WSI .
    • Grzechu 2021-03-17 12:32:29
      Hodowla i chów zwierząt nieodzownie wiąże się z zapachami, ponieważ tego uniknąć się nie da. Wprowadza się wiele dodatków do pasz i ściółek, by ograniczyć nieprzyjemne odory, ale nie da się ograniczyć tego do zera. Produkcja roślinna również wiąże się z zapachami i różnymi dźwiękami, bo trudno żeby ciągnik, albo kombajn były bezgłośne... Jeść chce każdy, marzeniem dla wielu jest zdrowe i ekologiczne jedzenie z hipermarketu wyprodukowane w sterylnych laboratoriach... Odnoszę wrażenie, że żyjemy w czasach, w których rozum i rozsądek poszły spać, a egoizm święci triumfy. Smutny to świat, smutny...
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 114.119.145.19
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Array