Zarząd KRIR wystąpił do Ministra Klimatu i Środowiska z wnioskiem o czasowe zniesienie moratorium polowań na łosie. Moratorium, czyli zawieszenie możliwości odstrzału tych zwierząt, obowiązuje w Polsce od 2001 roku.

Moratorium oznacza całkowity, całoroczny zakaz polowań na ten gatunek, który nie jest w Polsce objęty całkowitą ochroną. Jak jednak wynika z monitoringu prowadzonego przez naukowców i leśników, populacja łosi wskutek wprowadzonego moratorium znacznie w ciągu dwóch dekad się zwiększyła. Jak argumentuje rolniczy samorząd, skutki wzrostu liczebności łosi boleśnie odczuwają rolnicy, gdyż zwierzęta te coraz częściej niszczą uprawy. „Do tego zwiększona liczebność łosi zauważalna jest także na drogach, co często kończy się poważanymi wypadkami, często śmiertelnymi” – argumentuje KRIR we wniosku do Ministra Środowiska.

Rolniczy samorząd, domagając się przywrócenia możliwości polowań na łosie, powołuje się również na wypowiedzi ministra Edwarda Siarki, m.in. na jednym z posiedzeń sejmowej komisji rolnictwa, w których szef resortu deklarował wolę zniesienia moratorium na łosia. Krajowa Rada Izb Rolniczych domaga się podjęcie wszelkich działań, które pozwolą na redukcję populacji łosia w Polsce.

Warto wspomnieć, że podobne próby przywrócenia polowań na łosie mają miejsce przynajmniej od 2012r. Ze względu na sprzeciwy ekologów, resort środowiska zawsze odrzucał jednak wnioski o umożliwienie odstrzału. Działo się tak mimo że naukowcy dopuszczali możliwość redukcji stad w rejonach, gdzie zwierząt jest najwięcej.

Według danych GUS w 2000 r. było w Polsce 2076 łosi, ale pięć lat później już 3896 sztuk, a w 2008 r. – 6479 szt. W 2012r. sami leśnicy populację łosi szacowali już na około 16 tys. sztuk. Dziś – przyjmując, że zwierzęta rozmnażają się w podobnym tempie – łosi może być już kilkadziesiąt tysięcy.