Styczniowe protesty nie przyniosły zdaniem rolników żadnych konkretnych reakcji ze strony rządu, dlatego też decydują się po raz kolejny wyjść na ulicę. Tym razem akcje protestacyjne zapowiedziane są na cały luty.

- Jesteśmy na etapie zgłaszania protestów. Będziemy wychodzili na ulicę w gminach i powiatach całego województwa. Przewidujemy różną formę – przede wszystkim wyjedziemy traktorami. Raczej nie przewidujemy stałych blokad, ale zwolnimy trochę życie miast. Nie mamy innego wyboru. Rząd nadal nas lekceważy. Oczekujemy podania konkretnych terminów realizacji postulatów, które były złożone na ręce ministra Kowalczyka. Minęły już ponad 2 tygodnie od spotkania zarządu z premierem i nadal nic się nie dzieje. Zgłaszamy protesty na miesiąc – od 3 lutego do 3 marca. Założenie jest takie, że w tym okresie odbędzie się szereg manifestacji. Jeśli będzie taka potrzeba będziemy na drogach codziennie. Wszystko zależy od tego jak podejdzie do sprawy rząd. Coraz głośniejsze głosy dochodzą też z innych województw. Doświadczenie pokazuje nam, że możliwości ministerstwa rozpoczynają się dopiero kiedy rolnicy wychodzą na drogi – mówi Emil Mieczaj, zastępca Przewodniczącego Zachodniopomorskiej Rady Wojewódzkiej NSZZ RI Solidarność

Na chwilę obecną związkowcy potwierdzają działania w 12 powiatach - w każdym z nich będą protestowały 3-4 gminy, ale jak podkreślają rolnicy, to jest dopiero początek.

Związkowcy po raz kolejny spotkają się z ministrem

- Cały czas próbujemy kontrolować realizację naszych postulatów – zapewnia Adrian Wawrzyniak, rzecznik prasowy NSZZ Rolników Indywidualnych Solidarność.

- Na chwilę obecną wiemy, że minister Kowalczyk negocjuje dopłaty do przechowalnictwa zbóż, czekamy na konkrety. Dzisiaj nasz przewodniczący spotyka się z ministrem. Wśród rolników rośnie zniecierpliwienie. Mieliśmy zapewnienia rządu, że w ciągu dwóch tygodni spadną ceny nawozów. Za granicą to już się dzieje, a u nas nadal ceny nie spadają. Dlatego też wzywamy rządzących ponownie do tablicy. Mamy potwierdzenie, że Zachodniopomorskie podtrzymuje akcję protestacyjną. Trwają też rozmowy w innych regionach – dodaje.

Rolnicy podtrzymują postulaty, których realizacji domagali się podczas styczniowego spotkania z wicepremierem Kowalczykiem i premierem Morawieckim.

O co upominają się rolnicy?

  • Objęcie nadzorem Prokuratora Generalnego postępowania prowadzonego w sprawie rolników z Piotrkowa Trybunalskiego
    Wstrzymanie niekontrolowanego napływu zbóż do Polski z Ukrainy poprzez: wprowadzenie kaucji (cła) na zboże wjeżdżające do Polski; utworzenie korytarzy drogowych dla zbóż do portu lub granic krajów trzecich, a w przypadku takich możliwości stworzenie systemu konwojów tranzytowych (monitoring pojazdów GPS do miejsca docelowego).
  • Rozszerzenie kompetencji IJHARS umożliwiające kontrolowanie punktów skupu zbóż i innych podmiotów skupujących płody rolne, natychmiastowe uruchomienie skupu interwencyjnego przez KGS zbóż, kukurydzy i rzepaku po średniej, rocznej cenie GUS
  • Ochrona gospodarstw rodzinnych poprzez: zawieszenie na najbliższy okres wdrażania tzw. Zielonego Ładu ze wszystkimi jego konsekwencjami celem wyrównania szans i konkurencyjności polskiego rolnictwa.
  • Wprowadzenie klauzuli ochronnej przez KE na podstawie rozporządzenia UE 870/2022.
  • Wprowadzenie programu oddłużeniowego dla rolników, którzy nie z ich winy popadli w zadłużenie, gdyż obecne programy są niewystarczające.
  • Wprowadzenie Funduszu Gwarancyjnego dla oszukanych rolników.
  • Utrzymanie opłacalności produkcji rolniczej poprzez: wprowadzenie paliwa rolniczego na wzór krajów UE, obniżenie cen nawozów azotowych do poziomu około 2500 zł, wprowadzenie wakacji kredytowych i obniżenie oprocentowania kredytów rolniczych oraz uruchomienie kredytów niskooprocentowanych na bezpośrednią produkcję rolną (maksymalnie 2%), a także zmniejszenie poziomu cen energii dla gospodarstw rolnych oraz (małych i średnich) zakładów przetwórczych.