34 z 400 pracowników uzyskało wynik pozytywny na obecność wirusa

W miało to miejsce w zakładzie Trapal w pobliżu Orleanu należącego do francuskiej spółdzielni Sicarev i dostarczającego rocznie około 55 000 ton wieprzowiny. Zakład musiał zostać zamknięty. Koronawirus uderzył także w rzeźnię w Bretanii, w Saint Brieuc. Tam znaleziono 69 pracowników zarażonych COVID-19. W rzeźni Vendée jedenastu z 700 pracowników miało pozytywny wynik testu na obecność wirusa.We Francji skumulowane przypadki w rzeźniach przypisuje się głównie brakowi odległości na liniach cięcia. 

Częstotliwość infekcji  w przemyśle mięsnym jest obecnie problemem ogólnoświatowym. Według Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC), 5000 pracowników rzeźni w USA uzyskało wynik pozytywny. To 4 proc. ze 130 000 osób pracujących w branży w USA. Wiadomo, że rzeźnie amerykańskie niekoniecznie są zamykane, nawet, jeśli pracownicy zachorowali.

W Australii wirusolog profesor Cowie zauważa, że ​​pracownicy zakładów rozbioru muszą ściśle współpracować przy ograniczeniu wzrostu liczby przypadków COVID-19 w przemyśle mięsnym. Separacja przestrzenna pozostaje nadal poważnym wyzwaniem. W Australii dużo mówi się o firmie Cedar Meats pod Melbourne - z 98 zarażonymi pracownikami i tymczasowym zamknięciem.