Jak poinformowała PAP rzeczniczka olsztyńskiej RDOŚ Justyna Januszewicz, w 2020 roku w woj. warmińsko-mazurskim zgłoszono ponad 1,5 tys. szkód wyrządzonych przez zwierzęta chronione, a suma odszkodowań wypłaconych przez Skarb Państwa przekroczyła 9,4 mln zł, podczas gdy rok wcześniej było to około 7,8 mln zł.

Szkody spowodowane w ub. roku przez bobry oszacowano na 9,1 mln zł, przez wilki - 316 tys. zł, a żubry - 36 tys. zł. Podobnie jak w ubiegłych latach w regionie nie odnotowano szkód wyrządzonych przez rysie.

W przypadku bobrów zgłoszono nieco mniej szkód niż rok wcześniej, a wyższa kwota odszkodowań może mieć związek - w ocenie RDOŚ - z kilkoma przypadkami uszkodzenia dróg publicznych. Pozostałe szkody to głównie ścięte i podtopione drzewa, plantacje, drzewka ozdobne i owocowe, zalane użytki zielone i uprawy rolne. Były też uszkodzenia stawów rybnych w wyniku kopania nor w groblach.

Zdarzały się również utopienia zwierząt hodowlanych, które wpadły do nor bobrowych oraz zniszczenie ogrodzenia w wyniku upadku drzewa ściętego przez bobry, a także podtopienia budynków mieszkalnych czy strat na posesji w wyniku przerwania tamy zbudowanej przez bobry.

Z kolei szkody wyrządzone przez żubry to zniszczone uprawy kukurydzy i rzepaku na powierzchni około 58 ha w gminie Kruklanki, na skraju Puszczy Boreckiej.

Odszkodowania za wilki dotyczyły głównie bydła, owiec, danieli, i jeleni. Sporadycznie zdarzały się też zagryzienia kóz oraz ataki na psy, a nawet konia, który wymagał leczenia po ataku wilków.

Liczba i wartość szkód spowodowanych przez te drapieżniki była wyższa niż rok wcześniej. Według RDOŚ m.in. dlatego, że teraz zanotowano wielokrotne szkody u jednego poszkodowanego prowadzącego hodowlę jeleniowatych.

Większość ubiegłorocznych zgłoszeń dotyczyła nowych lokalizacji, gdzie wcześniej nie były stwierdzane szkody, a właściciele zwierząt nie stosowali żadnych zabezpieczeń przed wilkami. Natomiast u hodowców poszkodowanych w poprzednich latach tym razem szkód nie było albo były mocno ograniczone.

W ocenie RDOŚ, może to być następstwem rosnącej świadomości, że konieczne jest zabezpieczanie zwierząt gospodarskich przed atakami drapieżników, w tym zaganianie na noc do zamkniętych pomieszczeń.

Aby przeciwdziałać szkodom powodowanym przez bobry i wilki, olsztyńska RDOŚ od 2018 r. realizuje projekt finansowany ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

W minionym roku poszkodowanym przekazano ponad 37 km fladr oraz 7,8 km siatki do budowy ogrodzeń w celu zabezpieczenia inwentarza przed wilkami, a także 800 mb siatki do ochrony upraw leśnych przed szkodami powodowanymi przez bobry.

Przekazano także 25 zestawów tzw. elektrycznych pastuchów i zakupiono dla hodowców owiec sześć szczeniąt rasy polski owczarek podhalański. Ponadto zamontowano w tamach bobrowych 15 urządzeń obniżających poziom wody w rozlewiskach tworzonych przez te zwierzęta.

Na wnioski zainteresowanych podmiotów odłowiono 15 rodzin bobrowych z miejsc najbardziej konfliktowych. W niezbędnych przypadkach wydawane są zezwolenia na niszczenie tam i nor czy przesiedlanie bobrów, a w ostateczności zezwolenia na umyślne zabicie tych zwierząt. Jak szacują służby ochrony środowiska, na terenie woj. warmińsko-mazurskiego żyje obecnie 16,5 tys. bobrów, 150 wilków, 112 żubrów i 15 rysi.