Kto opowie piękniejsze historie niż babcia? Kto wie więcej niż dziadek? W oczach wnucząt – nikt. U babci nawet zupa jarzynowa smakuje wyśmienicie, a dziadek potrafi naprawić wszystko. Dziadkowie mają to, czego najczęściej brakuje zapracowanym rodzicom – morze cierpliwości i niekończący się czas, aby wysłuchać, pocieszyć, przytulić, po prostu być. Jak mówi mądrość ludowa „babcia jest trochę rodzicem, trochę nauczycielem i trochę najlepszym przyjacielem”.

Pomoc i troskę dziadków doceniają też pracujący rodzice. Nikt lepiej nie zajmie się maluchem niż kochający dziadkowie, którym można powierzyć pociechy, gdy trzeba zająć się pracą czy załatwić sprawę w urzędzie. A dziadkowie?

Ich życie – wraz z pojawieniem się na świecie wnucząt – nabiera wyjątkowego blasku i sensu. Kochają bezgranicznie i bezkrytycznie, bo jak mówi walijskie przysłowie „doskonała miłość czasem nie przychodzi, aż do pojawienia się pierwszego wnuka”.

Czy zwierzęta też mają babcie i dziadków?

Jesteśmy ssakami, więc przy okazji święta dziadków zainteresowaliśmy się, czy babcie i dziadkowie występują w świecie zwierząt.

- Odpowiedź wcale nie jest prosta, bo nawet trudno zdefiniować w warunkach naturalnych, kto jest babcią i dziadkiem. Jeśli jednak uwzględnimy relacje społeczne, czyli że to odpowiednio matki i ojcowie rodziców danego potomstwa pozostający z nim w kontakcie na innym poziomie niż tylko genetyczny, to jednak człowiek, właśnie nasz gatunek Homo sapiens, jest doprawdy wyjątkowy. Do tego stopnia, że wręcz możemy mówić o hipotezie babci. Pomoc oferowana przez babcie i dziadków w opiece nad potomstwem własnych dzieci prawdopodobnie wpłynęła na długowieczność naszego gatunku, powstanie silnych relacji społecznych i zwiększony sukces poznawczy – odpowiada prof. Piotra Tryjanowskiego, badacza zachowań zwierząt z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

Profesor Tryjanowski zwraca uwagę, że w skomplikowanym, złożonym i pełnym niebezpieczeństw świecie trudno jest osobnikom wielu gatunków przeżyć i gdy rodzą się młode osobniki, starsze pokolenia już po prostu nie żyją. A nawet jeśli żyją, to są wykluczane ze społeczności, tak by uniknąć konkurencji o ograniczone zasoby.

Jak twierdzi badacz, ptaki są najlepszym przykładem takich zachować. A jak to wygląda u innych gatunków?

Okazuje się, że im wyżej na drabinie ewolucji, tym lepiej.

– Świetne relacje dziadkowie – wnuczęta dostrzec można u kaszalotów, potężnych waleni. W grupach tych ssaków morskich, starsze samice (babcie) pomagają w opiece nad młodszymi osobnikami, w czasie, gdy ich matki zajęte są poszukiwaniem pokarmu. U orek babcie często doglądają potomstwa własnego potomstwa i bez rozmnażania potrafią dożyć naprawdę sędziwego wieku. Zresztą najstarsza orka została nazwana „Babunią” (w oryginale „Granny”) i zdechła w 2016 roku w wieku ponad 100 lat. Najprawdopodobniej najstarsze i doświadczone osobniki pamiętają szczególnie atrakcyjne tereny łowieckie, a ta znajomość szczególnie dobrze sprawdza się w czasach kryzysu.

„Babcine” zachowania zaskakują nas nawet u innych ssaków naczelnych i wcale nie są regułą, raczej zdarzają się sporadycznie, tak że zdziwieni są nimi nawet prymatolodzy (badacze małp). U jednego z gatunków małp azjatyckich – hulmana – zaobserwowano, że babcie przebywające razem ze swoimi córkami i wnukami spełniają funkcje obronne przed atakami ludzi, psów i innych małp. Jak wspomniano, by poznać babcie czy dziadka trzeba odpowiednio długo żyć. Dlatego nie zaskakuje, że instytucje babci spotykamy u słoni, zwierząt mogących dożyć nawet 80 lat. U nich młode osobniki mają nawet ośmiokrotnie większe szanse na przeżycie, gdy w pobliżu znajdują się ich babcie. Pomogą, gdy młode utkną w błocie, wejdą w nie taki grunt czy po prostu na niebezpieczną, pełną drapieżników ścieżkę – opowiada profesor Tryjanowski.

Jak zaopiekować się dziadkami?

Kontakt ze zwierzęcymi dziadkami bywa dobry, ale zawsze stoi za tym jakaś racjonalna przyczyna: obrona, karmienie czy przekazywanie doświadczeń. Wygląda na to, że tylko nasz gatunek może i potrafi troszczyć się o dziadków bezinteresownie – tak po prostu, dając miłość, zainteresowanie i czas. Nie zmarnujmy tego.

W zimie, zwłaszcza podczas pandemii nasi seniorzy potrzebują szczególnej uwagi, zwłaszcza ze strony swoich wnuków. Dlatego oprócz życzeń i kwiatka dobrze zadbać o naszych dziadków: często z nimi rozmawiać, pomóc – zwłaszcza w obliczu służby zdrowia dostępnej online – zapisać się do lekarza, na szczepienie czy zdobyć e-receptę. Wirtualna rzeczywistość, która dla dzieci jest obecnie (nawet szkolną) codziennością, dla dziadków graniczy z czarną magią. Dobrze też zatroszczyć się, aby dziadkowie mieli wszystko, czego im potrzeba: leki i podstawowe produkty spożywcze - pieczywo, kasze, owoce, warzywa, mięso, ryby oraz mleko i przetwory mleczne (zwłaszcza fermentowane), które obok mięsa stanowią podstawowe źródło białka, witamin A, D, E, K oraz minerałów jak wapń, magnez, potas, cynk, które są niezbędne seniorom, ponieważ narażeni są oni jak żadna inna grupa społeczna na wystąpienie niedoborów składników odżywczych. Jeśli nie mamy tych produktów w swoim gospodarstwie, zróbmy dziadkom po prostu zakupy, podrzućmy obiad, a przede wszystkim – jeśli to możliwe i bezpieczne podczas pandemii – podarujmy im to, co dostawaliśmy od nich we wczesnym dzieciństwie: nasz czas. Bywa, że troska i spotkanie z wnukiem będą dla dziadków bezcennym lekarstwem w czasie koronawirusowej izolacji. Odwiedzić nie zawsze można, ale zadzwonić i porozmawiać - już tak.

***

Wszystkim babciom i dziadkom składamy najserdeczniejsze życzenia: przede wszystkim zdrowia i miłości ze strony najbliższych. Dziękujemy, że jesteście! Bez Was świat byłby smutny, szary i pozbawiony bezinteresownej miłości. Macie w sobie nadprzyrodzoną moc, bo jak mówi kolejne przysłowie: „Bóg nie mógł być wszędzie, więc stworzył babcię”.