Pan Krzysztof mieszka niedaleko Krakowa. - Na mojej posesji przy samym płocie rośnie stary 50 letni modrzew. Jest piękny i zdrowy ale doszedłem do wniosku, że jeszcze trochę - powiedzmy kilka lat i prawdopodobnie zacznie podnosić mi betonowy fundament na którym jest wymurowany klinkierowy płot. Postanowiłem coś z tym zrobić. Pierwsza wersja to ściąć ten modrzew....ale szkoda, taki ładny Może ściąć około 3 - 4 metry nad ziemią i coś wyrzeźbić. Albo gniazdo założyć - informuje Pan Krzysztof.

Marzec - instalacja gniazda bocianiego na modrzewiu, fot. Pan Krzysztof
Marzec - instalacja gniazda bocianiego na modrzewiu, fot. Pan Krzysztof

- Poczytałem trochę w internecie, porozmawiałem ze znajomym drwalem z mojej okolicy (montował już gniazda) i postanowiliśmy, że założymy gniazdo dla bociana. Wiem, że dla bociana ważne jest jedzenie. W mojej okolicy są łąki a w linii prostej około 3 km od moich zabudowań płynie Wisła. Pomyślałem, nie wiem, czy to wypali, ale spróbuję. Najwyżej stracę - przyznał czytelnik farmer.pl.

W lutym, Pan Krzysztof zwrócił się do redakcji z pytaniem, czy jest możliwe uzyskanie dotacji na budowę gniazda bocianiego:

Maj - bocian na gnieździe, fot. Pan Krzysztof
Maj - bocian na gnieździe, fot. Pan Krzysztof

Niestety nie udało się, uzyskać żadnego wsparcia finansowego. Koszt wykonania i zamontowania gniazda sięgnął blisko 700 zł, ale determinacja naszego czytelnika była na tyle duża, że dziś Pan Krzysztof może pochwalić się swoim sukcesem - nie tylko wybudowanym gniazdem bocianim, ale i jego lokatorem!

Gratulujemy!

Teraz czekamy na fotki małych krakowskich bocianiątek.