Mówi się, że jeśli ktoś w tym dniu w ogóle nie zje pączka, nie będzie mu się wiodło, a zjedzenie nawet większej ilości słodyczy ujdzie nam na sucho: "Gdy w Tłusty Czwartek człek w jedzeniu pofolguje, łaskawy Pan Bóg grzech obżarstwa daruje" - głosi ludowe porzekadło.

Dietetyczka dr Agnieszka Białek-Dratwa ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach zwraca jednak uwagę, że znacząco na nasze zdrowie nie wpłynie jeden pączek zjedzony w Tłusty Czwartek. - Najważniejsze jest przestrzeganie codziennej prawidłowej diety bogatej w warzywa, owoce, produkty pełnoziarniste, orzechy, ryby, pozbawionej produktów wysoko przetworzonych, bogatych w cukier oraz kwasy tłuszczowe trans stosowanej przez cały rok - podkreśla dr Białek-Dratwa.

Osobom restrykcyjnie przestrzegającym diety, którym nie mieści się jednak w głowie zjedzenie bomby kalorycznej pieczonej w głębokim tłuszczu proponuje pączki w wersji fit: pieczone w piekarniku, ze zdrowymi dodatkami np. domową marmoladą, z ksylitolem lub erytrolem zamiast cukru i mąką z większą ilością błonnika np. orkiszową, owsianą lub pełnoziarnistą.