Coraz dalej nam do dawnego kalendarza, który mierzył czas nie tyle datami, co rytmem świąt i tradycji ludowych. Jedną z nich były ostatki (zapusty, mięsopust), czyli ostatni tydzień karnawału – czas pomiędzy tłustym czwartkiem a Środą Popielcową rozpoczynającą okres Wielkiego Postu. Dziś ostatnia szansa na ostatki.

Nasz czas płynie w zupełnie innym, szybszym rytmie, ale elementy kulinarnej tradycji są wciąż aktualne – tak jak w tłusty czwartek jemy pączki, tak w ostatki na stole królują faworki i śledź. Nowe czasy to również nowa aranżacja – przedstawiamy do przetestowania danie ze śledzia autorstwa mistrza kuchni Grzegorza Łapanowskiego. Proste i smaczne – warto spróbować.

Grzegorz Łapanowski - znany polski kucharz, dziennikarz kulinarny i przedsiębiorca z sektora gastro.


Składniki

8 świeżych tuszek śledziowych
4 bułki do hot doga
4 łyżki sosu tatarskiego
6 łyżek surówki coleslaw
szczypiorek
semolina do panierowania
sól
olej do smażenia

Wykonanie

Wyfiletuj śledzie, a następnie każdy z filetów natnij wzdłuż od strony mięsa do skóry nie rozcinając jej. Następnie rybę posól i opanieruj w semolinie. Smaż w głębokim oleju na złoto i chrupko.

Podanie

Podawaj w hot dogu z sosem tatarskim, colesławem i szczypiorkiem.

 

Publikacja finansowana z Funduszu Promocji Roślin Oleistych