Na nie lada znalezisko natknął się rolnik z Królewca, gm. Witkowo. Tuż pod powierzchnią ziemi zauważył on kamień, który jak się później okazało „nieco” odbiegał od innych okazów znajdowanych w gospodarstwie.

Specjalny dźwig

Pierwsze wzmianki o tej przygodzie znajdziemy niespełna 2 lata temu na platformie YouTube, a ich autorem jest Prezes Kamilos. Do wydobycia ważącego około 100 t kolosa rolnik zaangażował specjalny dźwig, który powoli wydobył kamień na powierzchnię ziemi. Wówczas okazało się, że ma on 16 m w obwodzie!

Pierwsza próba nieudana

W tamtym czasie podjęto pierwszą próbę przeciągnięcia kamienia z terenu pola uprawnego. Do tego celu przygotowano szyny kolejowe, po których głaz miał być transportowany za pomocą ciągników rolniczych.

Jak się później okazało, 7 ciągników oraz fadroma, generujące łącznie 1900 KM przesunęły kamień o zaledwie kilka cm. Stało się jasne, że tym sposobem nie uda się wywieźć niechcianego gościa z pola. Poniżej filmik z tej akcji:

Kolejna próba

Po upływie prawie dwóch lat, rolnicy ponownie podeszli do tematu, tym razem z wykorzystaniem zdecydowanie bardziej pomysłowego sposobu. Mocno ograniczono ilość sprzętu potrzebnego do całej akcji: tym razem postanowiono wykorzystać dwa ciągniki rolnicze marki Fendt oraz dwie ładowarki teleskopowe: Manitou oraz Claas.

Tym razem kamień został umieszczony na specjalnej platformie z kołami. Całość toczyła się na szynach kolejowych ułożonych na płytach drogowych. Po przeciągnięciu platformy, ładowarki przenosiły kolejne płyty do przodu dokładając kolejne szyny i tym sposobem kamień pokonywał kolejne metry.

 

A jakie największe kamienie udało się Wam znaleźć na Waszych polach? Macie swoje sposoby na wywiezienie ich z obrębu działki? Koniecznie dajcie znać w komentarzach!