Wiceprezes Gdańskiego Klubu Morsów Krzysztof Bobkowski mówi, że choć klub istnieje od 1975 roku, to największe zainteresowanie tą formą spędzania czasu zrodziło się w okresie pandemii koronawirusa, kiedy zamknięte były siłownie i kluby fitness, a ludzie poszukiwali nowych form aktywności.

Na przestrzeni lat ludzie zrobili się bardziej aktywni, dbają o siebie i własne zdrowie, a w okresie pandemii wejście do wody było alternatywą dla innych sportów - wyjaśnia Bobkowski.

Kiedy zacząć morsować?

Przygodę z zimnymi kąpielami warto rozpocząć już jesienią, gdy temperatura wody jest nieco wyższa niż zimą. Ponadto należy kierować się metodą tzw. małych kroków - czyli zacząć od krótkich kąpieli i dopiero stopniowo je wydłużać.

Najważniejsze to po prostu chcieć, a to już połowa sukcesu - tłumaczy wiceszef gdańskich morsów.

Zaznaczył również, że na pierwsze morsowanie należy zabrać bieliznę na zmianę i ciepłą odzież, którą założymy po kąpieli. - Nie zaszkodzi herbata w termosie - mówi.

Nie jest wskazane morsowanie w pojedynkę lub w gronie osób niedoświadczonych - podkreśla i dodaje, że jest bardzo wiele klubów, stowarzyszeń czy grup miłośników zimnych kąpieli, więc na swoje pierwsze próby wejścia do zimnej wody warto wybrać się z nimi.

- Jako Gdański Klub Morsów zawsze służymy pomocą i otaczamy opieką osoby, które chcą pierwszy raz wejść do zimnej wody - zapewnia Bobkowski.

Dodaje, że w innych klubach panuje podobna atmosfera i nowy kandydat na morsa nie zostanie pozostawiony sam sobie.

Jakie są najlepsze warunki do morsowania?

Bobkowski przyznaje, że najlepsze warunki do morsowania są wtedy, gdy temperatura wody jest bliska 0 st. Celsjusza, a termometry na zewnątrz wskazują -10 st. Celsjusza. - Ważne jest, by było bezwietrznie, bo silny wiatr nie jest naszym sprzymierzeńcem - zastrzega mors z wieloletnim stażem.

Kąpiele w zimnej wodzie powodują, że "rzadziej chorujemy i wzmacnia się nasz układ odpornościowy". Wskazuje przy tym, że morsowanie pozwala się odprężyć i zrelaksować, ma również właściwości zdrowotne. - W trakcie kąpieli wydzielają się endorfiny, czyli tzw. hormony szczęścia - tłumaczy.

Bobkowski zaznacza, że prawie każdy może morsować, a przed rozpoczęciem "lodowatej przygody" należy skonsultować się z lekarzem.

Jeżeli nie mamy pewności to możemy zapytać kogoś doświadczonego lub zapytać lekarza prowadzącego w przypadku przewlekłych chorób - stwierdza.

- Nie ma bariery wiekowej, bo spotykałem w wodzie 3-letnie dzieci oraz osoby powyżej 80 roku życia - podkreśla i dodaje, że do zimnej wody nie powinno się wchodzić, kiedy jest się przeziębionym.

- Najlepiej przyjść i sprawdzić jak nasz organizm reaguje na zimną wodę i jeżeli czujemy jakiś dyskomfort po prostu wyjść - doradza wiceszef gdańskich morsów.