„Dziś waży się Wielki Post, czyli jesteśmy w połowie tego okresu liturgicznego. W nocy aniołki napiekły, a rano wszystkie grzeczne dzieci mogły z drzew i krzaczków pozbierać pyszne obarzanki” – napisały na swoim profilu na FB Panie z Koła Gospodyń Wiejskich Spytkowice, publikując również zdjęcia dokumentujące…. niezwykłą działalność małopolskich aniołków.

FB KGW Spytkowice
FB KGW Spytkowice

Dziś wprost trudno sobie wyobrazić spacer po Rynku Głównym w Krakowie bez obwarzanka w garści. Szacuje się, że każdego powszedniego dnia sprzedaje się tam do 150 tysięcy sztuk tego wypieku. Natomiast niewiele osób wie, że kiedyś pieczenie obwarzanek było wielkim przywilejem. Obwarzanki mogły być pieczone tylko w okresie postu, a wyrabiać ciasto mogli tylko krakowscy piekarze.

Sama nazwa „obwarzanki” pochodzi od sposobu przygotowywania tego pieczywa. Przed wstawieniem obwarzanek do piekarnika należy je “obwarzyć” czyli krótko sparzyć wrzątkiem. Jest to jedyny wypiek na świecie, który przed pieczeniem obgotowuje się w gorącej wodzie. Od 2006 roku „obwarzanek krakowski” wpisany jest na Listę produktów tradycyjnych, a od 2010 r. na listę produktów chronionych w Unii Europejskiej.