Rolnicy tweetują, dyskutują i edukują. Aktywni w mediach społecznościowych, zwłaszcza na Twitterrze, nie boją się toczyć zaciętych rozmów m.in. z ministrem rolnictwa czy komisarzem Wojciechowskim. Walczą ze stereotypami i, jak mówi Łukasz Pergoł, ich profil powstał z potrzeby zjednoczenia się i walki z mitami dotyczącymi rolnictwa. Dotychczasowa działalność na Twitterze, a także tzw. „piątka dla zwierząt” zmobilizowała ich do założenia stowarzyszenia – oficjalne zgłoszenie do KRS ma nastapić już niebawem. Jak podkreśla prezes PTR, dzięki temu, że staną się organizacją społeczną, będą mogli silniej działać w interesie rolników, mieć większy dostęp do informacji publicznej, a ich głos będzie lepiej słyszalny dla polityków. 

Stowarzyszenie skupia 35 rolników, wyspecjalizowanych w różnym typie produkcji.– W PTR są ludzie, którzy mają wiedzę, chcą i nie boją się edukować czy pokazywać, jak wygląda praca nowoczesnego rolnika – podkreśla Pergoł. I dodaje: Nasza nazwa nie nawiązuje do partii politycznej, ale do partii jako części rolniczej społeczności. 

„Nie możemy narzekać, musimy brać sprawy w swoje ręce”

– Jesteśmy rolnikami z całej Polski. Staramy się pokazywać każdy rodzaj rolnictwa. Nie boimy się rozmawiać, bo nasze zdanie poparte jest wiedzą i często wielopokoleniowym doświadczeniem – mówi prezes PTR. Jak zaznacza, choć część z nich należy do izb rolniczych lub Solidarności Rolników Indywidualnych, to dzięki temu, że są z różnych części kraju, mają różny typ produkcji potrafią wspólnie szerzej spojrzeć na problemy w tej branży i wypracowywać stanowiska, które, mają nadzieję, zadowolą większość rolników. 

Pierwszym działaniem stowarzyszenia było zgłoszenie uwag i propozycji do projektu Planu Strategicznego dla Wspólnej Polityki Rolnej. Tych było wiele: od definicji rolnika aktywnego zawodowo, przez ekoschematów, a więc praktyki korzystne dla środowiska i klimatu, po rolnictwo ekologiczne i dobrostan zwierząt. 

Więcej o uwagach Partii Twiterowych Rolników dotyczących Zielonego Ładu i WPR w filmiku poniżej.