Wszystko zaczęło się w 1931 r. – ukazuje się pierwszy numer Przysposobienia Rolniczego, dokładnie 15 marca tego roku, czyli kilka dni przed powrotem Józefa Piłsudskiego z wypoczynku na Maderze. W tym czasie za oceanem Al. Capone wędruje za kratki za przestępstwa podatkowe. A nad Wisłą nowo powstałe czasopismo miało – jak pisali redaktorzy naczelni – „podawać wiadomości przysposobienia rolniczego i tych wszystkich umiejętności, które z nauką przyrody, jako podstawą wiedzy rolniczej i pracą na roli są związane, bo rolnictwo to dobrobyt całego społeczeństwa”. Treści periodyku nawiązywały do idei 4H (od angielskich słów: head – głowa, heart – serce, hand – ręka, health – zdrowie), popularnej wśród amerykańskich rolników. „Przysposobienie Rolnicze” nie jest osamotnione. Już od 100 lat wydawane są m.in. szwedzki „Aftonbladet” i „Sydney Morning Herald”. Oba czasopisma, tak jak późniejszy „Farmer” ukazują się do dziś.

Wojna zmieniła wiele, czasopismo straciło ciągłość wydawniczą. Wskrzeszone zostało w 1947 r. jako „Przysposobienie Rolnicze i Wojskowe”, mocno zaangażowane politycznie, gdzie tematy rolnicze przeplatają się z wojskowymi oraz propagandą sukcesów rosyjsko-polskiego sojuszu. Polską rządzi, tak się wszystkim wydaje, Bolesław Bierut. Tego roku warto odnotować jeszcze klęskę piłkarskiej reprezentacji Polski z Jugosławią. Wkopali nam 7:1.

Linię pisma kontynuuje „Młoda wieś”, która staje się tubą propagandową PRL-owksiej ideologii.

W latach 50. XX wieku, dzięki Bogu i partii powraca „Przysposobienie Rolnicze”, a wraz z nim misja rolnicza.

I tak do roku 1972 – gdy nadchodzą czasy wszechstronnego poradnictwa rolniczego (co ciekawe na świat przychodzi wtedy obecny redaktor naczelny „Farmera” Radosław Iwański, z kolei rodzice przyszłej szefowej portalu farmer.pl Iwony Dyby dopiero mają się poznać). „Przysposobienie Rolnicze” staje się podtytułem „Młodego Rolnika”. Czasopismo wiąże także ze sobą ludzi, bo właśnie w „Młodym Rolniku” przez wiele lat funkcjonował kącik samotnych serc. Ach, to były czasy, jak mówią Czesi: „to se newrati”.

Zmiany lat 90. XX w. zapoczątkowały linię działalności czasopisma, która jest realizowana do dziś. „Młody Rolnik. Polski Farmer”, a potem dość szybko „Farmer”, staje się w pełni czasopismem poradniczym, obiektywnym, niezależnym i niezaangażowanym politycznie. Jest rok 1996. Nie tylko „Farmer” jest na ustach Polaków. Rusza wtedy Eurosport Polska, premierę mają filmy Cwał Zanussiego i Pułkownik Kwiatkowski Kutza, a przed Trybunałem Stanu rozpoczyna się rozprawa osób odpowiedzialnych za aferę alkoholową.

Na przełomie lat 2006 – 2007 – taki był wymóg czasu – powstaje farmer.pl, internetowy dziennik miesięcznika „Farmer”. Wtedy też magazyn, na swoje 75 urodziny dostaje dopisek „Partner Nowoczesnego Rolnika”.

Teraz jest po prostu „Farmer”. 90 lat to szmat czasu. Co przyniesie przyszłość? Dobijamy do setki, a wtedy… emerytura honorowa, … która obecnie wynosi 4,5 tys. złotych, oczywiście brutto.