Jutro, 21 października kolejne, krajowe protesty i manifestacje rolnicze, przeciwko dalszemu procedowaniu tzw. piątki dla zwierząt. Zdaniem wielu rolników przyjęte poprawki, czyli np. pozwolenie na ubój religijny drobiu, a utrzymanie jego zakazu dla bydła, dzieli społeczność rolniczą.

Jak tłumaczy Michał Nowacki - Jeśli chodzi o przyjęte poprawki, to nie ma co ukrywać, że nikogo to nie zadowala. Zakaz uboju rytualnego bydła, rok 2025 – to odroczenie wyroku. A tak naprawdę, to tylko pretekst do tego, by wprowadzać kolejne zakazy, o których mówi się coraz głośniej. Jak zakaz przewozu żywych zwierząt, zakaz trzymania trzody w klatkach itp. Rolnicy rozumieją, że jeżeli odpuścimy jedną sprawę, to w kolejnych polegniemy.