Koła Gospodyń Wiejskich, jeszcze niedawno były postrzegane jako zgrupowania starszych pań, które skupiają się na regionalnych kulinariach, tworzeniu tradycyjnego rękodzieła i obsłudze dożynek oraz lokalnych festynów. Dziś – człońkinie KGW oczywiście też starają się kultywować lokalną tradycję, ale w większości przypadków działają już z zupełnie innym „drygiem” i pomysłami. Nowocześnie. Bo i też coraz młodsze panie garną się do tego typu aktywności na wsi.

Niezaprzeczalnie ważnym impulsem do obserwowanego obecnie, wyraźnego rozkwitu działalności kół gospodyń wiejskich była ustawa o KGW. Czy zgadza się Pani z tą tezą? – zapytaliśmy Anną Gembicką, wiceminister funduszy i polityki regionalnej i jednocześnie Pełnomocnika Rządu do spraw inicjatyw społecznych.

- Zdecydowanie tak, ale należy pamiętać, że ustawa o kołach gospodyń wiejskich to nie tylko doraźne wsparcie finansowe w wysokości od 3 do 5 tys. zł. To szereg rozwiązań, które umożliwiają funkcjonowanie kół gospodyń wiejskich jako pełnoprawnych organizacji sektora pozarządowego. Ustawa nadała bowiem zarejestrowanym kołom osobowość prawną, a także inne korzyści – możliwość posługiwania się uproszczoną ewidencją przychodów i kosztów (przychód do 100 tys. zł), a także zwolnienie z podatku VAT (do 200 tys. zł). Przepisy umożliwiły kołom prowadzenie działalności gospodarczej oraz ubieganie się o środki finansowe w ramach rządowych i samorządowych konkursów i dotacji.
Z pewnością, dzięki przyjętej ustawie nastąpił pewnego rodzaju renesans tej formy działalności. Zaczęły powstawać nowe koła (ponad połowa kół zarejestrowanych w Krajowym Rejestrze to właśnie nowe koła), wzmocniła się integracja między tymi organizacjami, a także nastąpiło pewnego rodzaju odczarowanie mitów.
Koła gospodyń wiejskich organizują życie społeczne i kulturalne, są przestrzenią w której spotykają się ludzie, kształtują charaktery. To miejsce wychowywania lokalnych liderów, społeczników. Koła działają często tak samo prężnie, jak lokalne stowarzyszenia czy fundacje. W promocję swoich regionów wkładają tyle pracy, ile profesjonalne agencje marketingowe, a efekty są często dużo lepsze. Koła gospodyń wiejskich mają również znaczenie w polityce zrównoważonego rozwoju terytorialnego. Poprzez swoją działalność wzmacniają kapitał społeczny obszarów wiejskich. Są szkołami społeczeństwa obywatelskiego.

Jakie korzyści wynikają z tegorocznej nowelizacji ustawy o KGW?

- Jeśli chodzi o tegoroczną nowelizację ustawy, to najważniejszym elementem jest wsparcie finansowe w wysokości 40 mln zł w tym roku na działalność kół gospodyń wiejskich. Liczby mówią nam, że rozwiązania ustawowe były potrzebne. Na koniec grudnia 2018 r. było zarejestrowanych 5048 KGW, rok później - 8828 KGW, na 29 kwietnia 2020 r, było już w rejestrze 9110 KGW. Z kolei kwota pomocy przyznanej kołom wyniosła w 2018 r. 16,5 mln złotych, a w 2019 r. - blisko 30 mln złotych. Tegoroczny limit 40 mln zł umożliwi wsparcie dla około 11,6 tys. kół. Z uwagi na dobro, jakie koła gospodyń wiejskich czynią dla polskiej wsi, chcemy aby tych organizacji było jak najwięcej. Nie da się tego zrobić odgórnie, ta aktywność musi być oddolna i nakierowana na potrzeby lokalnych społeczności, a nikt nie zna ich lepiej niż ich członkowie.

Farmer.pl przypomina: by sięgnąć po pomoc, która jest finansowana z budżetu państwa, koło musi najpierw zarejestrować się w prowadzonym przez ARiMR Krajowym Rejestrze Kół Gospodyń Wiejskich. Koła mogą przeznaczyć dotację na realizację zadań, o których mowa w art. 2 ust. 3 ustawy o kołach gospodyń wiejskich. Wymienia się tutaj:
- prowadzenie działalności społeczno-wychowawczej i oświatowo-kulturalnej w środowiskach wiejskich,
- prowadzenie działalności na rzecz wszechstronnego rozwoju obszarów wiejskich,
- wspieranie rozwoju przedsiębiorczości kobiet,
- inicjowanie i prowadzenie działania na rzecz poprawy warunków życia i pracy kobiet na wsi,
- upowszechnianie i rozwój formy współdziałania, gospodarowania i racjonalnych metod prowadzenia gospodarstw domowych,
- reprezentowanie interesów środowiska kobiet wiejskich wobec organów administracji publicznej, rozwój kultury ludowej, w tym w szczególności kultury ludowej i regionalnej.

Nowelizacja ustawy o KGW to także powierzenie nadzoru nad działalnością kół Pełnomocnikowi Rządu do spraw inicjatyw społecznych. Jakie konkretne działania ze strony Pełnomocnika są planowane, które "odczują" panie z KGW w najbliższym czasie? – pytamy dalej Panią Annę Gembicką.

- Rzeczywiście, na mocy poprzednich przepisów „opiekę” nad kołami sprawował Pełnomocnik Rządu ds. Małych i Średnich Przedsiębiorstw. Teraz tę funkcję przejmuje Pełnomocnik ds. Lokalnych Inicjatyw Społecznych. Moim celem – jako osoby pełniącej te obowiązki - będzie wspieranie tego typu inicjatyw, które są bardzo potrzebne. Chcę być w stałym dialogu z takimi organizacjami, docierać do nich z informacjami i inicjatywami, które pomogą im zdobyć kompetencje niezbędne do dalszego rozwoju.
Jak będziemy to robić? Mamy wiele możliwości dotarcia do kół i zapoznania się z ich inicjatywami. W terenie działają pełnomocnicy Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa ds. KGW. Jako Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju organizowaliśmy we współpracy z innymi rządowymi agendami różne wydarzenia na terenie całej Polski. Była to właśnie przestrzeń do rozmów, wymiany doświadczeń i integracji. Zobaczymy, jak w tym roku będzie się rozwijała sytuacja epidemiczna i niewykluczone, że znów ruszymy z serią takich „kongresów”. Zawsze powtarzam, że wprowadzenie nowych możliwości i rozwiązań ustawowych to jedno - ale równie ważne jest dotarcie z informacjami na ten temat do zainteresowanych grup. W Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej staramy się jak najwięcej takich informacji przekazywać.
Pracownicy Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej pełnią dyżur telefoniczny, można się z nami kontaktować również mailowo. Na bieżąco omawiamy różne sprawy. Ten dialog pomiędzy kołami a administracją odbywa się cały czas.

Jakie rejony Polski są najbardziej aktywne, jeśli chodzi o liczbę założonych/działających KGW? Z czego to wynika? Czy na wzór kół wiejskich - powstają Koła Gospodyń Miejskich?

- Na mocy ustawy koła gospodyń wiejskich mogą działać także w miastach do 5 tys. mieszkańców. Przysługują im analogiczne uprawnienia jak kołom działającym na obszarach wiejskich. Na chwilę obecną najwięcej KGW jest zarejestrowanych w województwie wielkopolskim (1379), kolejne są województwa lubelskie (1179) i mazowieckie (1170). Z kolei najmniej kół jest w województwie opolskim (93) i lubuskim (127). Wiele zależy też od samorządowców - bardzo wielu z nich aktywnie wspiera działalność kół, udostępnia im miejsce na spotkania, dofinansowuje różne inicjatywy - to powoduje, że społeczność lokalna się aktywizuje i bardzo szybko znajduje nowe pola do działania. Niestety nie wszędzie tak jest. Jako Pełnomocnik będę starała się docierać tam, gdzie jest jeszcze niewiele kół gospodyń wiejskich, żeby zachęcić do tego typu działalności. Kluczową rolę odgrywa tu dobry przepływ informacji i pokazywanie, jak wiele zyskują lokalne społeczności na takiej aktywności.

Dziękuję za rozmowę