Świat coraz szerzej korzysta z ultraprzetworzonych produktów spożywczych. Od wielu lat naukowcy przestrzegają, że dieta oparta na mrożonych pizzach i innych gotowych daniach, przetworzonym mięsie, gotowych przekąskach, ciastkach i słodkich napojach szkodzi zdrowiu.

Mimo to sprzedaż produktów składających się na taką, nazwaną przez badaczy "globalistyczną", dietę rośnie niemal we wszystkich krajach, a najbardziej w krajach średniozamożnych.

Zespół z Uniwersytetu w São Paulo z kolegami z USA i Australii przestrzega, że tego rodzaju żywienie zagraża nie tylko ludziom, ale także planecie.

Jeden z problemów dotyczy bioróżnorodności. Jak źródło pożywienia ludzie wykorzystują 7 tys. roślin jadalnych, ale tylko ok. 200 gatunków jest uprawianych na szeroką skalę. Tylko 9 z nich odpowiada za ponad 60 proc. masy uzyskiwanej z upraw. 90 proc. kalorii pochodzi z upraw zaledwie 15 roślin, a ponad 4 mld ludzi polega na trzech z nich - ryżu, pszenicy i kukurydzy.

Produkty zwierzęce powstają natomiast w większości z hodowanych na niewielkich przestrzeniach zwierząt, które także żywione są jednorodną paszą.

Oprócz tego, że spadek bioróżnorodności negatywnie wpływa na wartość odżywczą diety, to również utrudnia stworzenie stabilnych systemów produkcji żywności, co zaburza działanie ważnych procesów w biosferze i ekosystemów.

- Gwałtowny wzrost popularności ultraprzetworzonych produktów spożywczych będzie wywierał presję na różnorodność gatunków roślin dostępnych do konsumpcji - ostrzegają autorzy opracowania. - Przyszłe fora i konferencje na temat bioróżnorodności i zmian klimatu muszą zwracać uwagę na destrukcję bioróżnorodności rolniczej powodowanej przez produkcję ultraprzetworzonej żywności. Powinny też ustalić strategie spowalniające i odwracające tę katastrofę - dodają specjaliści.

Wyytwarzanie tego rodzaju żywności wymaga dużych obszarów ziemi, ogromnych ilości wody, a także pestycydów, nawozów i energii. Wszystko to prowadzi do degradacji środowiska, emisji gazów cieplarnianych i produkcji trudnych do usunięcia odpadów, np. z tworzyw sztucznych - alarmują naukowcy.