Rolnicy, związani z tego typu projektami, mają prawdziwe powody do zadowolenia.

- Tak, potwierdzam: handel przeniósł się do internetu. Za pośrednictwem naszych platform paczkaodrolnika.pl czy odrolnika.pl, sprzedajemy ponad 100% więcej tego, co do tej pory – informowała w rozmowie z farmer.pl Barbara Zych, ekorolniczka ze Stowarzyszenia Grupa Odrolnika. - Teraz najchętniej kupowane są nasze ekologiczne buraki i marchew, ale też kasze i mąka – dodała Pani Barbara.

- Kochani! Ten tydzień jest dla nas ogromnym wyzwaniem. Choć ciężko w to uwierzyć, zamówiliście 31,6 ton żywności od wytwórców i rolników, którzy sprzedają na swoich wirtualnych straganach na LokalnyRolnik.pl. Dziękujemy za zaufanie, którym nas obdarzacie. Choć nasze magazyny pracują teraz od świtu do nocy, na obrotach zwiększonych do granic możliwości i staramy się, by wszystko trafiło do Was na czas, są opóźnienia, za które kolejny raz Was serdecznie przepraszamy. Nie da się ukryć, to – jak do tej pory – rekordowe zamówienia na Lokalnym Rolniku – to post wirtualnego targowiska lokalnyrolnik.pl na FB z 19 marca br. Trzy dni później pojawiła się już taka informacja: - Drodzy Klienci! W związku z bardzo dużą liczbą zamówień, jest możliwe, że będziemy musieli wstrzymać tymczasowo przyjmowanie dalszych zamówień na nadchodzący tydzień.

- Ilość zamówień rośnie tydzień w tydzień o 300% - przyznał w rozmowie Andrej Modic, który wraz z żoną Polką założył parę lat temu portal lokalnyrolnik.pl. - Współpracujemy z około 100 producentami. Wszystkich znamy osobiście i możemy zaręczyć, że oferują prawdziwe jedzenie, bez szkodliwych dodatków, bez chemii itd. Co więcej, poprzez naszą platformę każdy klient może sam sprawdzić swojego potencjalnego dostawcę, jego gospodarstwo. Jedna trzecia naszej oferty to owoce i warzywa, reszta to pozostałe towary żywnościowe, które można kupić w sklepie, z tym, że są to wyłącznie produkty małych gospodarstw rodzinnych czy rzemieślniczych. Aktualnie zaopatrujemy Warszawę i okolice, tak samo jak aglomerację Krakowa, Wrocławia i Śląska. W tym roku chcielibyśmy rozszerzyć zakres naszego działania na Poznań, Łódź i Trójmiasto.

Inny internetowy sklep z produktami prosto od rolników tak uspokaja swoich klientów (post z 17 marca): - Drodzy klienci sklepu Rano Zebrano! Sytuacja jest wyjątkowa, a my staramy się wyjątkowo, żeby zaspokoić Państwa potrzeby. Zatrudniliśmy dodatkowych kurierów, szukamy nowych produktów i dostawców, żeby oferować Państwu możliwie kompleksowe zakupy i co najważniejsze, bez zakłóceń. W przyszłym tygodniu planujemy rozszerzenie asortymentu o produkty sypkie, takie jak mąka, makaron, ryż, kasza, etc. Zaprzyjaźnieni rolnicy z Mazowsza pracują bez zakłóceń. Mamy w stałej ofercie owoce, warzywa, świeże mięso, pieczywo. Nasi magazynierzy oraz kierowcy pracują w maskach i rękawiczkach.

Produkty z oferty ranozebrano.pl dostarczane są z miejscowości nie dalszych niż 100 km od Warszawy. – U nas też zamówienia rosną w ostatnich dniach lawinowo – przyznaje pragnący zachować anonimowość pracownik firmy.

A jak z cenami oferowanych w tym kanale sprzedaży produktów? Zgodnie z prawami rynku większy popyt zazwyczaj przekłada się na wzrost cen. – Niewiele wzrosły, jeśli już to głównie z tego powodu, że rolnicy mają teraz więcej zamówień, a więc więcej czasu muszą poświęcić na ich realizację. Zresztą czuwamy nad tym, aby nasi dostawcy nie wykorzystywali epidemii do nieuzasadnionego podwyższania cen. To wynika z filozofii przyjętej przez naszą firmę, która opiera się na uczciwości i zaufaniu – skomentował Andrej Modic.

- U nas aktualnie ceny są trochę wyższe, ale głównie z tego powodu, że kończą się nam zapasy, co jest naturalne w tym okresie roku – poinformowała Barbara Zych.