W komentarzu na temat błędów Unii Europejskiej gazeta zaznacza, że Stany Zjednoczone i Wielka Brytania mogą pochwalić się taką liczbą osób zaszczepionych, o jakiej Niemcy, Francja, Włochy i Hiszpania tylko marzą.

Według dziennika można też mówić o "cudzie izraelskim", gdzie doszło do połączenia "siły moralnej i organizacyjnej w narodzie, dla którego koncepcja wojny ze wspólnym wrogiem nie jest abstrakcyjną ideą".

"Europa tymczasem jest ostatnia we wszystkich klasyfikacjach" w sprawie szczepionek - stwierdza gazeta.

"Porażka nie jest wynikiem jednego, ale wielu błędów. Unia postawiła prawie wszystko na jedną szczepionkę - AstraZeneca, która pojawiła się znacznie później niż Pfizer i mimo pewnych zalet - bo kosztuje mniej, jest łatwiejsza w transporcie - ma mniejszą skuteczność" - dodaje "Corriere della Sera".

Według gazety, gdy władze Niemiec to sobie uświadomiły, próbowały rozwiązać problem negocjując z Pfizerem na własną rękę. Tym samym, zaznacza, zmieniona została strategia szczepień wprowadzona przez "dwie silne kobiety kontynentu - przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen i kanclerz Angelę Merkel".

Sama strategia według autora komentarza nie była błędna. "Działając w sposób skoordynowany i tworząc w ten sposób masę krytyczną, Unia mogła otrzymać lepsze warunki, zarówno w kwestii cen, jak i dostaw" - wskazuje.

"Ale ta strategia była oparta na dwóch przesłankach: dokonać słusznego wyboru i pozostać zjednoczonym. Niestety obu zabrakło" - ocenia włoski publicysta.

Wśród błędów popełnionych przez UE wymienia to, że nie była wystarczająco elastyczna i szybka w reakcji na kryzys, a także "nie otrząsnęła się" z tradycyjnej biurokracji .

Europejska Agencja Leków spóźnia się zaś zdaniem autora komentarza z aprobatą kolejnych szczepionek. Przytacza słowa dyrektora włoskiej Agencji leków Nicoli Magriniego, według którego rosyjska szczepionka Sputnik V jest "znakomita", ale do jej aprobaty potrzebna jest decyzja polityczna.

"Rozwiązaniem nie jest zdyskredytowanie Unii; przeciwnie - chodzi o to, żeby działała lepiej, pozostała zjednoczona, potrafiła wykorzystać swoją siłę egzekwując od firm farmaceutycznych poszanowanie porozumień i udostępnienie patentów, by móc produkować szczepionki także w innych krajach" - konkluduje komentator "Corriere della Sera".

Jak ostrzega, jeśli do jesieni nie uda się zaszczepić mieszkańców UE, można spodziewać się następnej zimy lęku i lockdownu.

"Naprawdę tego chcemy?"- pyta autor.