Kto i z czyich pieniędzy zwróci ponad 738 tys. zł z odsetkami liczonymi jak za zaległości podatkowe, których od Dolnośląskiej Izby Rolniczej wymaga Dolnośląski Wojewódzki Urząd Pracy z tytułu niewłaściwej realizacji projektu „Mój szef to ja”?

Przypomnijmy, że śledztwo Wydziału do Walki z Korupcją KWP we Wrocławiu, wykazało iż "w trakcie realizacji projektu Dolnośląska Izba Rolnicza dysponowała środkami publicznymi w sposób noszący znamiona przestępstwa łapownictwa biernego i czynnego, w związku z wprowadzeniem do grup szkoleniowych poszczególnych osób poprzez przekazywanie, podawanie, wskazywanie ich danych, a w konsekwencji protegowanie i wydawanie poleceń przyjęcia do szkolenia konkretnych osób w celu uczestnictwa w ww. projekcie, a następnie uzyskania przez nich pomocy w postaci środków na rozpoczęcie działalności gospodarczej, wsparcia pomostowego oraz usługi szkoleniowej i powiązanych z nią usług”.

Więcej: Mój szef to… izba rolnicza 

                Prokurator w Dolnośląskiej Izbie Rolniczej 

W efekcie - decyzja Dolnośląskiego Wojewódzkiego Urzędu Pracy, nakazująca zwrot pieniędzy.

I niemożność uzyskania odpowiedzi na pytanie, kto i z czyich pieniędzy zwróci należność. Milczy Dolnośląska Izba Rolnicza, milczy Dolnośląski Urząd Wojewódzki.

Śledztwo wszczęła prokuratura – i umorzyła je postanowieniem z  dnia 27  czerwca 2016r.

Jak poinformowano, umorzone  zostało śledztwo   V Ds.148/15 :

„I. w sprawie wyrządzenia znacznej szkody majątkowej w kwocie nie mniejszej niż 738 231,59zł DIR we Wrocławiu  poprzez nadużycie uprawnień przez  zobowiązanych do zajmowania się sprawami majątkowymi Dolnośląskiej Izby Rolniczej we Wrocławiu   Prezesa  DIR i Dyrektora  Biura DIR  w trakcie realizacji  przez niniejszą  instytucję Projektu „Mój Szef to ja – praktyczne  wskazówki  jak założyć i  prowadzić  własną  firmę wraz ze wsparciem  finansowym”  współfinansowanego   ze środków   Unii Europejskiej  , Europejskiego  Funduszu  Społecznego  tj. o czyn z art. 296§1kk wobec  tego, że postępowanie karne co do tego samego czynu tej samej osoby zostało prawomocnie zakończone

- w sprawie w wyrządzenia w dniu 07.01.2008r.  znacznej szkody majątkowej  DIR we Wrocławiu przez osoby   zobowiązane  do  zajmowania  się  sprawami  majątkowymi   DIR poprzez  niedopełnienie  obowiązków polegających  na nie zachowaniu  zasady  konkurencyjności przy  zakupie gwarancji  ubezpieczeniowej PZU S.A.  mającej stanowić   zabezpieczenie  prawidłowej  realizacji  Projektu „ Mój Szef to ja „  tj. o czyn z art. 296§1kk wobec braku ustawowych  znamion czynu  zabronionego

                 W  uzasadnieniu  niniejszego  postanowienia    wskazano między  innymi  ,że  przedmiot    niniejszego  postępowania     w  zakresie   opisanym w pkt I   jest  tożsamy z   przedmiotem  postępowania V Ds.36/09 prowadzonego  przez tut. Prokuraturę , które  zostało   zakończone wydaniem  prawomocnego  orzeczenia Sądu Okręgowego we  Wrocławiu , sygn. akt  IV Ka 1384/12  . Zgodnie  z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 15.10.2008r sygn. IV KK 118/08  zachodzi zakaz prowadzenia postępowania   gdy uprzednio zakończone zostało prawomocnie postępowanie co do tego samego czynu tej samej osoby, nowe zaś postępowanie pokrywa się z przedmiotem postępowania w sprawie już zakończonej, a także gdy jego przedmiot jest częścią przedmiotu osadzonego w sprawie już zakończonej. 

                Natomiast w  odniesieniu   do  czynu   opisanego w  pkt  II  ustalono , iż w zachowaniu osób   zobowiązanych do zajmowania  się  sprawami  majątkowymi  DIR brak  jest  ustawowych znamion czynu  zabronionego   niedopełnienia  obowiązków i wyrządzenia  znacznej  szkody  majątkowej stypizowanego w art. 296§1kk  albowiem   czyn  ten  ma  w całości  charakter  umyślny a  nadto wysokość    szkody    powstałej na  skutek niedopełnienia  obowiązków  nie  stanowi  mienia znacznej wartości  zgodnie  z art. 115§5 kk .

         W  toku    prowadzonego  w    niniejszej  sprawie  śledztwa  między  innymi  przesłuchano  szereg  świadków   oraz dokonano   oględzin    akt   postępowań   karnych  IIK 647/11 i II K 659/11  prowadzonych  przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia Krzyków II Wydział Karny  .

         Niniejsze  postanowienie   nie  jest  prawomocne .”

Coś tu się nie zgadza. Jakie postępowanie zostało wcześniej zakończone? Czy aby na pewno tożsame? Skoro sprawa była już rozpatrywana, po co było przesłuchiwanie „szeregu świadków” i trwające dziesięć miesięcy badanie akt? Skoro czyn miał „charakter  umyślny”, dlaczego prokurator nie uznał go za przestępstwo? Mieniem znacznej wartości jest mienie, którego wartość w czasie popełnienia czynu zabronionego przekracza 200 000 złotych. Rok temu Dolnośląska Izba Rolnicza mała do zwrotu trochę ponad 738 tys. zł z odsetkami liczonymi jak za zaległości podatkowe. Mienie nieznacznej wartości?

Stąd kolejne pytania, skierowane do Prokuratury:

<1. jak zakończyło się "postępowanie V Ds.36/09 prowadzone  przez tut. Prokuraturę , które  zostało   zakończone wydaniem  prawomocnego  orzeczenia Sądu Okręgowego we  Wrocławiu , sygn. akt  IV Ka 1384/12".

2. Jak rozumieć stwierdzenie, że umorzono śledztwo co do niedopełnienia  obowiązków i wyrządzenia  znacznej  szkody  majątkowej "albowiem   czyn  ten  ma  w całości  charakter  umyślny a  nadto wysokość    szkody    powstałej na  skutek niedopełnienia  obowiązków  nie  stanowi  mienia znacznej wartości  zgodnie  z art. 115§5 kk ".

Czyli gdyby działano nieumyślnie, to wtedy czyn byłby karany?  Dlaczego 700 tys. to za mało, aby uznać, że wyrządzono szkodę majątkową? Od jakiej kwoty prokuratura wyłaby skłonna ścigać za wyrządzenie szkody majątkowej izbom rolniczym? Z czyich i których pieniędzy izby rolnicze zwróciły należność do Urzędu Pracy? Uprzejmie proszę o pilną odpowiedź.>

Niestety odpowiedź prokuratury i tym razem niewiele wniosła. Jak napisano, poprzednie śledztwo zostało prawomocnie umorzone. Czego dotyczyło? Nie napisano, można się tylko domyślać, że skoro postępowanie zakończyło się w 2013 r. nie dotyczyło zwrotu kwoty 738 tys. zł. Całkowicie zignorowano drugie pytanie, pisząc: „Z uwagi na brak bliższych danych brak jest na obecną chwilę możliwości ustosunkowania się do pytania nr 2.”

Czy ta tajemnicza odpowiedź oznacza, że wrocławska prokuratura nie ma dostępu do akt sprawy? Czyżby przeglądał je ktoś inny?

Dotychczas nie ma informacji, czy NSA rozpatrzył odwołanie od decyzji nakazującej zwrot pieniędzy, podtrzymanej przez ministra.

Nie tracimy nadziei na wyjaśnienie sprawy i będziemy do niej wracać.