Poseł Jan  Krzysztof Ardanowski, podczas prac w sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi nad zmianami ustawy dotyczącej dopłat bezpośrednich w przyszłym roku, przedstawił nieoczekiwaną zapowiedź:

- Chcę poinformować Komisję, że będę podejmował wszelkie możliwe działania, będę dążył do tego, żeby od następnego okresu, w którym możemy dokonać zmian w prawodawstwie, objąć płatnościami niewielkie stada drobnego inwentarza.

Poseł podkreślił, że ten rodzaj płatności będzie szczególnie ważny dla rolników po umożliwieniu im sprzedaży bezpośredniej żywności.

Przypomnijmy, że dwa projekty ustaw regulujących kwestię sprzedaży żywności wytworzonej przez rolników są już w Sejmie.

Więcej: Sprzedaż bezpośrednia czy handel detaliczny żywnością?

- Będę robił wszystko, żeby w ramach płatności powiązanych z produkcją wprowadzić zasadę dopłaty do niewielkich stad gęsi, kaczek, indyków, perliczek, zajęczaków – czyli tego, co może być bez jakichś wielkich, istotnych nakładów wprowadzone w małych gospodarstwach jako istotne źródło dodatkowych dochodów dla drobnych rolników – mówił poseł. Jak dodał, wprawdzie Joanna Czapla - dyrektor Departamentu Płatności Bezpośrednich w MRiRW - „tłumaczy, zresztą słusznie, że w tym roku nie da rady tego wprowadzić; ale będę oczekiwał, żeby to zostało wprowadzone w przyszłym roku w ramach pomocy de minimis ze środków krajowych.”

- A od 2018 r. trzeba już rozmawiać z Komisją Europejską na ten temat, żeby zastosować modyfikacje wsparcia unijnego. Uzgodniłem to z ministrem Jurgielem; to również jest decyzja ministra, żeby w tej chwili pracować nad znalezieniem mechanizmu, który pozwoliłby na to dofinansowanie – mówił poseł Jan  Krzysztof Ardanowski.

Do tej zapowiedzi z uznaniem odniósł się wiceprzewodniczący Komisji Rewizyjnej Związku Polskich Parlamentarzystów Marian Curyło.

- Chciałbym podkreślić, że minister Ardanowski w swoim wystąpieniu zauważył bardzo ważną dziedzinę, w której można wesprzeć rodzimą produkcję, czyli małe stada. Panie ministrze, to jest właśnie klucz do tego, żeby wesprzeć małych rolników – mówił do obecnego podczas obrad komisji wiceministra rolnictwa Ryszarda Zarudzkiego. - Jeżeli pan minister pochyli się nad tym problemem, to da to zysk małym gospodarstwom rolnym. Będzie to produkcja ekologiczna. Na to oczekują nieduże gospodarstwa i średnie gospodarstwa.

Wiceminister Ryszard Zarudzki zdawał się jednak nie wiedzieć, że kwestia wprowadzenia tej płatności została już uzgodniona z ministrem Jurgielem i wskazał na potrzebę sprawdzenia, czy ta nowa płatność do produkcji będzie możliwa.

- Jeśli chodzi o sprawę drobnego inwentarza, to w ramach przeglądu wieloletnich ram finansowych, panie pośle, będzie można nad tym procedować – zapowiedział. - Chcę powiedzieć, że jest tu tylko jedna sprawa do podjęcia. Czy nasz drobny inwentarz, że zacytuję, „znajduje się w trudnej sytuacji i jedynie w zakresie niezbędnym do utrzymania produkcji na poziomie z lat 2009- 2013”? Musimy sprawę przeanalizować. Zrobić jakąś analizę i ekspertyzę, która da podstawy do podjęcia działań, bo później nam to Komisja zaneguje.

Wiceminister podkreślił przy tym konieczność wprowadzania i przedyskutowywania zmian w systemie płatności:

- W ramach przeglądów średniookresowych mamy wręcz prawo i obowiązek wprowadzać takie zmiany. Oczekuję też na propozycje. To jest bardzo dobry przykład. A jak nie, to będziemy szukać innych rozstrzygnięć w Programie Rozwoju Obszarów Wiejskich, aby nadać temu charakter; czyli po pierwsze jest to różnicowanie małych gospodarstw i w tym kierunku bym poszedł. A po drugie są to premie na działalność pozarolniczą. Te dwie rzeczy. Co to za problem, żeby jeszcze pewne kwestie… Jest jeszcze pytanie, o co nam chodzi? Chciałbym dłużej porozmawiać na temat tego, o co nam chodzi. Czy o to, żeby wprowadzić zapisy? A może one istnieją, tylko trzeba będzie w interpretacji szukać możliwości? Często jest tak, że musimy czytać nasze rozporządzenia w taki sposób – co nie jest zapisane i zabronione, to jest dozwolone. A więc jest to analiza naszego prawa – zasugerował wiceminister.