Mamy za sobą dobry rok – przyniósł rekordowe plony, większą produkcję, wysokie ceny - ocenia wiceminister rolnictwa Jacek Bogucki. 

Więcej:

Wiceminister Bogucki: 2017 r. był dobry dla polskiego rolnictwa

Jesteśmy zależni od tendencji światowej i europejskiej, bo dużą część swojej produkcji musimy sprzedać za granicę – podkreśla przy tym i wskazuje, że przy docierających do ministerstwa i uwzględnianych w pracy sygnałach o trudnej lokalnej sytuacji – czy to na obszarach dotkniętych ASF, czy w związku ze złą pogodą, czy przy problemach sektorowych np. w warzywnictwie czy sadownictwie – trzeba ocenić, że sytuacja w rolnictwie poprawia się:

- Sytuacja na rynkach rolnych, w stosunku do sytuacji z okresu sprzed dwóch czy ponad dwóch lat, jest zdecydowanie lepsza. Polscy rolnicy mają w miarę stabilną sytuację, mogą bezpiecznie produkować, także zwiększać produkcję - i coraz więcej dostarczać. Zadaniem państwa jest maksymalne, w ramach mechanizmów krajowych, stabilizowanie tej sytuacji, dlatego staramy się udzielać pomocy – i udzieliliśmy takiej pomocy sadownikom przede wszystkim, którzy ponieśli straty wiosną ubiegłego roku, oraz rolnikom z północy Polski, którzy ponieśli straty, ale ta pomoc trafiała także lokalnie na inne obszary Polski do tych, którzy ponieśli straty jesienią roku ubiegłego. Udzielamy wsparcia ze środków krajowych tam gdzie jest to możliwe do niektórych sektorów rolnych. Występujemy także do Komisji Europejskiej o uruchomienie pomocy – taki wniosek złożyliśmy w przypadku załamania cenowego w Polsce w wieprzowinie jesienią i zimą tego roku, ten wniosek jest w tej chwili rozpatrywany przez Komisję Europejską. Złożyliśmy wniosek o pomoc nadzwyczajną dla Polski w związku z afrykańskim pomorem świń i objęcie tą pomocą nie tylko wschodniej części Polski, ale całego terytorium kraju, tak aby polscy rolnicy mogli spełnić warunki bioasekuracji, a jeśli ich nie spełniają – otrzymać rekompensatę za zawieszenie czasowe hodowli świń. Szczególnie ma to dotyczyć mniejszych gospodarstw, którym trudniej by było spełnić warunki bioasekuracji, ponosić koszty, a jednocześnie nie uzyskiwaliby odpowiednich dochodów.

Jak mówi wiceminister, Polska złożyła wniosek o pomoc dla rolników z północy Polski – podtopione jest 400 tys. ha – ten wniosek jest także rozpatrywany.

- Jestem przekonany, że sytuacja na polskiej wsi jest na tyle stabilna, że polscy rolnicy patrzą z optymizmem na przyszłość, natomiast dla tych, którzy - nie ze swojej często winy, z powodów obiektywnych albo jakichś zdarzeń losowych, albo może czasem nadmiernego optymizmu co do sytuacji rynkowej – znaleźli się w trudnej sytuacji finansowej, przygotowujemy program pomocowy, zarówno w postaci kredytów preferencyjnych, i proponowanych z dopłatą z budżetu państwa, jak i ustawy restrukturyzacyjnej, która ma pomóc gospodarstwom znajdującym się w najtrudniejszej sytuacji finansowej, a więc tym, u których jest zagrożenie bytu gospodarstwa i egzekucji komorniczej - zapewnia wiceminister.

Więcej: Są zasady restrukturyzacji zadłużonych gospodarstw

Polskie rolnictwo znajduje się w dobrej kondycji i ma szansę na rozwój – „a jednocześnie ma partnera po stronie MRiRW, który szuka możliwości wspierania i znajduje takie możliwości wtedy, kiedy taka pomoc jest potrzebna” – zapewnił Jacek Bogucki.

Pytany o zapowiadany przez OPZZRiOR protest rolników wiceminister stwierdził, że rynek wieprzowy to jeden z najtrudniejszych obecnie rynków, ma on kłopoty w skali światowej. W Polsce, pomimo że rolnicy otrzymują ceny porównywalne z cenami z całej Europy, to mocna złotówka powoduje spadek znaczący – choć nie jest to jeszcze poziom z 2015 r. Nakłada się na to sytuacja związana z ASF. Od kilku dni jednak rolnicy mogą składać wnioski o rekompensatę utraty dochodów. Mamy więc stały mechanizm wsparcia, uzgodniony z KE – rekompensuje straty w dochodzie i wynikające z zawieszenia hodowli.

Będzie też wsparcie na rozszerzoną na cały kraj bioasekurację.

Więcej: Nowa pomoc udzielana przez ARiMR – 372 mln zł rocznie

Jak ocenił wiceminister, organizacje mają prawo prowadzić protesty – obserwacja jesiennego protestu przeprowadzonego przez OPZZRiOR wskazuje jednak, że nie zyskał on dużego poparcia rolników.

- Mam nadzieję, że rolnicy są rozsądną grupą społeczną i potrafią oddzielić ziarno od plew, bo to w rolnictwie jest bardzo ważne, i zachowają się w sposób rozsądny – przewiduje wiceminister Jacek Bogucki.

Jak podkreślił, pomoc krajowa musi spełnić wymogi pomocy publicznej i być notyfikowana – występujemy o pieniądze unijne, bo jest także możliwość podwojenia pomocy z budżetu krajowego.

Jak stwierdził, chronimy UE przed ASF i mamy w tym dobre efekty – stąd nadzieja, że pomoc będzie Polsce udzielona.

Jacek Bogucki nie wie, czy UE wypłaciła Polsce należny wkład za realizację w 2016 r. „Programu zwalczania ASF”. Jak mówi, te sprawy nadzoruje departament, który mu nie podlega – i dziwi się, że w ogóle są z tym jakieś problemy.

Więcej: Za mało pieniędzy na walkę z ASF?

Kiedy UE zwróci Polsce za wydatki poniesione na zwalczanie ASF?