Wszystko wskazuje na to, że to już koniec rekonstrukcji ministerstwa rolnictwa. – Mamy pełen skład – mówi w rozmowie Krzysztof Ciecióra, wiceminister w resorcie rolnictwa.

Pytany o nowy instrument przyszłej WPR, czyli ekoschematy, podkreśla, że działania będzie można łączyć.

– Intensywnie pracujemy nad ekoschematami. Uważam, że ekoschematów powinno być stosunkowo dużo. To nie jest tak, że będziemy mogli wybierać tylko jeden ekoschemat. Będziemy mogli dobrać ich kilka i łączyć je ze sobą. Poza tym staraliśmy się wypracować takie rozwiązania, które nie doprowadzałyby do nadmiernej specjalizacji. Mamy zatem wsparcie dla rolników prowadzących płodozmian, dla tych, którzy wapnują pola, zajmują się hodowlą zwierząt oraz produkcją roślinną. Wydaję mi się, że jest to ciekawe narzędzie, z którego rolnicy będą korzystać – przekonuje wiceminister.

Czy przeniesienie środków z II do I filaru i przeznaczenie ich na ekoschematy nie będzie stratą dla innowacji i rozwoju gospodarstw?  

– Każdy rolnik, dysponując pewną pulą pieniędzy, wie, w jakim kierunku będzie swoje gospodarstwo rozwijać. Narzucanie, tak jak było wcześniej, pewnych ram, projektów, nawet pewnych sprzętów, które w ramach projektów finansujemy, moim zdaniem, było kontrskuteczne. Poprzez płatność bezpośrednią zwiększamy dofinansowanie do danego gospodarstwa, a później to rolnik decyduje, czy przekazuje te pieniądze w większym stopniu na środki ochrony roślin, czy na dobrostan, czy na materiał siewny, czy na maszyny. Wydaję mi się, że jest to bardziej korzystne dla rolnika - mówi.

W nowej WPR pojawia się wzmocniona warunkowość, jeśli chodzi o realizację założeń środowiskowo-klimatycznych.

– Musimy się przyzwyczaić, że pewne zmiany ze strony Komisji Europejskiej będą zachęcały nas – mówiąc dyplomatycznie – by jednak korzystać z tych nowych form wsparcia. My, w ramach Planu Strategicznego, ale również tych polityk, które realizujemy jako ministerstwo, będziemy starać się, aby jak najlepiej poradzić sobie w tym okresie przejściowym.

Kolejna kwestia do realizacji i wdrożenia to definicja rolnika aktywnego zawodowo.

– Aktualnie rozmawiamy o tym zarówno w naszym resorcie, jak i na innych poziomach. Definicja rolnika aktywnego to bardzo trudny i złożony problem. Sam uczestniczę w rozmowach, które są prowadzone przez rolników i samo środowisko rolników jest w tym względzie podzielone. Niektórzy mówią: wprowadźmy ją, inni wręcz przeciwnie - mówią: nie ograniczajmy się. Osobiście byłbym za tym, by taką definicję wprowadzić – zaznaczył Krzysztof Ciecióra.

Więcej na temat sytuacji na rynku nawozów, cen emisji CO2 czy też dalszych losów wymiany handlowej z Białorusią znajduje się rozmowie z Krzysztofem Cieciórą poniżej.